helsinki

(1 wynik)
  • Jestem wielka :-) Mimo, że wieje, postanowiłam ochrzcić wiatróweczkę na polarku (taką cieniutką) i wybrałam się z Kluskiem na przepęd. Po drodze kupiłam czapkę z daszkiem, bo jak nie wiatr, to słońce... Na czapeczkę nasunęłam kaptur i zawiało nas daaaaleko... I super :-) Młody pospał, wiatr miał w nosie, a ja wyglądam jak potargana czarownica... Oczywiście, z moim szczęściem do spotykania dziwnych ludzi, musieliśmy się natknąć na przemiłą, energiczną panią, która wypatrzyła nas z ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się