Nawijka o Krasnej Kaniołce
Bajka o Czerwonym Kapturku)
Śmiga Krasna Kaniołka do Jareckiej na hawirkę za patrzonkiem, bo Jara ma
odkorkować lada dzionek.
Targa jej rakietę z szamunkiem. W rakiecie smutniak z maryśką, skorupniaki i
pół bańki.
Git planeta kopsa żaru, chociaż wacha sypie z nieba.
Krasna Kaniołka nie śmiga do Jareckiej z git omegi, chce ją przewalić na
pekiel: jara wiatrzy platynki pod plażą.
Jorgnął to git -jumak Wilk multirecydywa i obstukał styrać na jareckie...