MArysia ma 2 miesiace. Mija 3 tydzien od już drugiego zum. Poprzednie zum było
poprzedzone zapaleniem krocza. SZlag mnie trafia, bo dbam o higienę jak
głupia. Teraz juz wariuje. Stosuje sie do wszystkich zaleceń lekarza: zero
nawilzanych chusteczek, przy kazdej zmianie pieluszki mała idzie pod wode,
myje woda i szarym mydlem, gdy sie zaczerwienia to zaraz clotrimazolum, w nocy
budzik na zmiany pieluch. I znow: ma czerwoną pupkę. Boje sie ze zaraz w
kolejnych badanich bedzie cos nie tak....