-
witam
dawno nic nie pisałem, ale obserwowałem co sie dzieje.
obecnie leczę sie u Pani dr Beaty - 2 miesiąc, wcześniej walczyłem o
leczenie w trojmiescie i gryzłem doxy przez pare miesiecy plus od
czasu do czasu tinidazol.
dzis nie bede pisal o objawach raczej o kryzysie który mnie dopadł..
od 10 dni siedze w domu jakies dziadostwo (grypa, przeziębienie) juz
sam nie wiem co zwaliło mnie z nóg - teraz niby jest okej jeszcze
troche kaszle w poniedziałek mam wrócić do pracy, al...
-
Po ostanich bardzo smutnych wpisach na forum, mysle ze warto
zastanowic sie jak najlpiej pomoc sobie samemu kiedy przychodzi
załamnie i brak nadzieji na wylecznie, czyli co zrobic zeby sie nie
poddac.
Kiedys czytałam artykuł o tym, ze osoby przewlekle chore, ktore
musza stosowac reżim lekowy i zyc z zachowaniem szczegolnych srodków
ostroznośi przechodza b powazny kryzys i bunt przeciwko takiemu
zyciu po 3 latach lecznia.
Wydaje mi sie ze u nas ze wzgledu na specyfike ch...
-
To znowu ja...Przepraszam za nowy wątek, ale potrzebuję poważnej
porady.Nie mogę dodzwonić się do dr Beaty.Grzegorz jest totalnie
odrealniony, ma poważne problemy z wysławianiem się i nie ma siły za
grosz.Leży i ma problem nawet z podniesieniem ręki.Poza tym jego
stan emocjonalny i intelektualny pozostawia wiele do życzenia.No i
rozdrażnienie, które właściwie nigdy dotąd nie występowało i
jednocześnie takie dziwne zobojętnienie na wszystko.Tak, jakby to
był jakiś inny Grześ...Po...