Pilsko? "Tętniący kurort z prawdziwego zdarzenia" nie wiem czy autor artykułu
pisze o tym samym Korbielowie, który ja znam. O miasteczku, które w
najgorętszym sezonie narciarskim, o godzinie 22:00 idzie spać. Gdzie są trzy
knajpy na krzyż, a "apres ski" to sobie można zrobić, ale z ekipą w pokoju
pensjonatu, jak się zdąży "po nartach" kupić piwo zanim sklepy zamkną.
"Kurort", w którym nikt nie zainwestował tak naprawdę od 15 lat. Przykro mi,
na weeknnd wybieram Słowację! Dopóki władze...