-
Wracam tam regularnie, po różnych "zdradach", typu Val d'Isere,
Courchevel, Obertauern, Cortina, Sankt Moritz, Mayrhofen. Madonna di
Campiglio ma zalety trudne do spotkania gdzie indziej: z głównych
ulic można się dostać do czterech dużych obszarów narciarskich:
Spinale, Cinque Laghi z trasą PŚ 3-Tre,Pradalago, a stamtąd do
kompleksu Fogarida- Marilleva. Nie ma koszmaru jeżdżenia do
wyciągów, zmmiany butów itp. Wychodzi się z pensjonatu, przechodzi
jakieś 100 metrów i już na gór...
-
Trochę się naczytałem i nasłuchałem o drożyźnie panującej we francuskich kurortach alpejskich.
Może ktoś testował to na własnej skórze ? Jak mają się ceny żywności i napojów w sklepach i na stokach w porównaniu z Austrią czy Włochami ?
Np. w Paradiski czy L2A.
-
Nie wiem czy temat się przyjmie, ale prosiłbym tutaj o relacje z
resortów rzadziej odwiedzanych przez Polaków, bądź takich z których
relacji mało (łopatologicznie - nie Livigna i inne Zell am See).
Cortina i Serfaus-F-L można przekopiować z innych działów, bo gdzieś
się ostatnio na takowe natknąłem. Nie ma co ukrywać, że ostrzę sobie
zęby na relację Agatulki z St Anton, jak i również z ośrodków
szwajcarskich, o których nie ma praktycznie nic (Verbier, Flims-
Laax, Engelberg, Jung...