Witam. Pisałam tu już kiedyś jako katienka, ale zapomniałam szczegółów mojego konta i założyłam nowe.
Chciałam napisać, że przyznałam się przed sobą, że moja córka (5,3) jest chora. Nie wiem na co, ale od nowa ruszyłam machinę, może się dowiem.
Jest mi źle. Czuję się bardzo zmęczona. Trzy lata negowałam, wierzyłam w proste opóźnienie mowy. Trzy lata ją tłumaczyłam.
Teraz, gdy już przyjęłam do wiadomości prawdę, przestałam wierzyć w moje dziecko, przestałam jej ufać. W takim sensie, że zacz...