"Przyjaciel mój wyjeżdżał, mówi do mnie: masz tu klucze. Przez ten czas jak
mnie nie będzie możesz mieszkać z nią u mnie".
No i właśnie planuję ująć ją jakimś miłym śniadankiem zaniesionym do łóżka,
tylko nie raz: za bardzo mam pomysł, co by to mogło być, bo kanapki to trochę
oklepane, a dwa żem facet i mogę mieć mały problem z przygotowaniem czegoś
baaardzo wyszukanego.
Poradzicie mi coś?