Otóż skończyłam studia licencjackie (filologia angielska), wcześniej robiłam
mgr z innej dziedziny (też nauczycielskie). Czy zatem ma sens robienie sobie
mgr do kwadratu? :) A może ktoś też miał kiedyś takie rozterki i ma jakieś
argumenty "za" lub "przeciw"? Będę wdzięczna za podzielenie się
spostrzeżeniami :)