Przekomiczne. 40% studentow "rypie" magisterki a potem marudza, idioci, ze praca to jest tylko po znajomosci. Kiedys robilem rozmowe kwalifikacyjna z misiem, ktory dopiero sie obronil. Zeby rozluznic troche atmosfere, zapytalem go o temat pracy, o to na czym sie skupial. Przy trzecim pytaniu sie wylozyl. A teraz pewnie wyklada chemie w Tesco i narzeka ze w Polsce to praca jest tylko po znajomosci ;)