Dodaj do ulubionych

Jestes "tylko" lektorem

05.06.18, 19:15
Nie mieliscie czasem takiego momentu w zyciu, kiedy bycie lektorem/nauczycielem wydawalo sie wam ponizej oczekiwan wlasnych, ewentualnie ludzi "obok"? Praca jest fajna i wymaga wysilku, nie kazdy sie do niej nadaje (a moze sie myle), ale przyznam, ze czasem mnie takie mysli nachodza. Nawet tutaj jak przegladalam forum ktos sie cieszyl, ze sie przebil "wyzej" i zacznie uczyc dzieciaki lekarzy.
Obserwuj wątek
    • wolha.redna Re: Jestes "tylko" lektorem 06.06.18, 13:09
      Uhuhana, ile masz lat tak z ciekawości? 18? :D nie pytam złośliwie, tylko sama przypominam sobie, że ja miałam takie myślenie, że bycie lektorem jest mało prestiżowe jak miałam 18 lat. Jako wyspecjalizowany lektor-trener można i 10 koła zarobić (jak się bardzo dużo pracuje i na dobrej stawce, podkreślam) , czy w polskich realiach to są zarobki będące powodem do wstydu? Żyjemy w takich czasach, że lekarz może zarobić całe gówno a dobry stolarz trzy razy więcej. Pracowałam jako prestiżowy menedżer w korpo, nie uważam żebym sroce spod ogona wypadła, mam dwa kierunki, znam dobrze 4 języki obce i dziękuję bardzo za ten prestiżowy stres i nadgodziny. Wolę być lektorem i sama decydować o tym z kim i jak pracuje. Większość uczniów których mam z korpo wprost mi zazdrości takiej pracy, bo zresztą ja większość lekcji daje przez internet i w dowolnej chwili mogę spakować manatki i np jechać na wieś do rodziców odpocząć, nie rezygnując z zarobku jednocześnie, bo do pracy potrzebuje tylko internetu. W ogóle nie przejmuje się tym co myślą inni ludzie, jak nawet myślą, że nauczyciel to ktoś z gorszej kategorii społecznej, to mi to wcale nie przeszkadza.
      • uhuhana Re: Jestes "tylko" lektorem 06.06.18, 21:39
        haha wolha, uwielbiam wypowiedzi twoje, jak i baby67. Konkretne, z grubej rury, kute na 4 lapy. To mowisz, ze pracy w korpo nie polecasz? xD z ciekawosci, ile przecietnie zarabia netto korporobol? Nie mysle tu o managerach, a o "szeregowych". Moglabys prosze powiedziec mi, jak wyglada kwestia podatow przy wlasneh dg? Szkola jezykowa tego wymaga a ja jestem raczkujaca. Dzisiaj np. sobie przeczytalam, ze dostaje sie kwote brutto i sama sobie wszystko oplacasz - tylko co to jest np. to wszystko? Zus czy cos jeszcze? Dzieki....
        • mewa-01 Re: Jestes "tylko" lektorem 10.06.18, 23:09
          Szeregowiec w korpo zarabia często mniej niż dobry lektor. Zgadzam się z wolha.redna, że można zarobić ok. 10 tys jako lektor, oczywiście głównie w Warszawie, bo w Poznaniu, czy Krakowie lektor tyle nie dostanie. W Warszawie jest po prostu więcej ludzi zainteresowanych lekcjami i zarabiają więcej niż koledzy w innych miastach, albo mają często refundacje ze strony firmy, w której są zatrudnieni.

          Pracowałam w korpo dość długo, byłam tam menedżerem, a zrezygnowałam, ponieważ jestem zbyt niezależna by dać się zaprzęgnąć w korporacyjne tryby - nie lubię tego. Zresztą co firma, to coraz gorsi szefowie .... tam na górze.

          Kiedyś kilka moich kursantek było święcie przekonane, że ledwo wyrabiam na ZUS. Zupełnie nie wiem, skąd takie myślenie. Może dlatego, że porównują naszą pracę z pracą jako nauczyciel w państwowej szkole. Zgadzam się z midds poniżej. Trochę też pomagają w tym osoby udzielające lekcji "na lewo" za mniejsze pieniądze. A że kursant nie odróżnia dobrego lektora od złego, mam na myśli kursantów od beginners aż do upper-intermediate, to mamy co mamy. Dopiero osoby na wyższych poziomach zorientują się, czy lektor zna bardzo dobrze język, czy nie. I osoby te często znają angielski lepiej od miernego lektora. Zwróć uwagę ile jest prywatnych anglistyk na poziomie licencjatu i nie tylko. dostać tam jest się łatwo, poziom programu zaniżony, a i tak PNJA zdają po kilka razy aż do skutku i trzeba być totalnym głąbem by nie zdać za czwartym czy piątym razem. Na grupę ok. 15-17 osób tylko trzech ma naprawdę dobrą znajomość języka na dzień dobry, a nawet zdane CPE jeszcze przed podjęciem studiów. Oczywiście dotyczy to ludzi dojrzalszych, studiujących dla czystej przyjemności zaocznie. A kursanci wybierają tych z bardzo przeciętnym poziomem, ponieważ są najtańsi. Kiedyś sobie zażartowałam rozmawiając z kursantką, że jeśli chce tak naprawdę sprawdzić, czy lektor zna naprawdę dobrze angielski na poziomie CPE, to powinna zajrzeć do indeksu lektora i sprawdzić oceny z PNJA, albo dać do sprawdzenia komuś kto zna angielski, a niekoniecznie jest nauczycielem angielskiego. Jest wiele takich osób w biznesie, czy w innych zawodach. A ponieważ sama pracowałam w korpo, to wiem, że są osoby tam, które mogą znać angielski lepiej niż niejeden anglista.

          No to pojechałam ...... :P No, ale takie mam spostrzeżenia. Wszyscy po trosze psują rynek, lektorzy też obniżając stawki sądząc, że z tego powodu będą mieli więcej zleceń. Ostatnio nawet dostałam SMS od kogoś, kto oferował mi 30zł za godzinę, standardowych dwóch lekcjach w tygodniu, czyli 40% tego co mam napisane w ogłoszeniu.
          • uhuhana Re: Jestes "tylko" lektorem 11.06.18, 19:58
            mewa dziekuje za odpowiedz. Powiedz mi prosze generalnie, jak sadzisz, czy jesli szkola oferuje te 80 zl za lekcje, da sie z tego wyzyc majac 12 lekcji w tygodniu? (i o le tyle dadza na poczatek...) Jak sobie licze te zusy to tak bardzo srednio wychodzi - i to jeszcze z preferencyjnym. Plus 2 miesiace oczywiscie bez wyplaty. Stawka sie wydaje wow a potem jak czlowiek sobie liczy, to troche lipa. Czy roznicujesz stawke wg wieku/poziomu/GE/BE, czy kazdego kosisz tak samo?
            • wolha.redna Re: Jestes "tylko" lektorem 12.06.18, 08:03
              Widzę że mewa już odpisała Ci w innym wątku jak się rozliczasz na DG, nauczanie jest bez VAT, można wrzucać w koszta wiele rzeczy, nawet bilety lotnicze do UK, studia podyplomowe, konferencje branżowe i koszty zakwaterowania podczas nich etc. 12 lekcji to wg mnie malo, tzn wystarczy Ci na opłaty, ale nie po to zakładasz działalność żeby ledwie na opłaty wyrabiać. Przy takiej stawce to minimum 20 lekcji. Ja bym się starała zdobyć jak najwięcej uczniów, też prywatnie, nie przez szkołę. Szkołą możesz się suplementować.
              • uhuhana Re: Jestes "tylko" lektorem 12.06.18, 13:32
                wolha dzieki; a tak zapytam wprost - chyba malo ktory lektor bierze (prywatnie) od ucznia nawet te 80 zl na godzine? Po prostu daje sie wiecej lekcji nie? Zeby zarobic wiecej. Bo taka srednia stawka to 60 -70 zl (jak sledze ogloszenia)
                • wolha.redna Re: Jestes "tylko" lektorem 12.06.18, 16:12
                  Tak, ale ja np. zawsze wychodziłam z założenia, że lepiej nic nie zarobić niż zarobić za mało :) Mogłam sobie na to pozwolić, bo przez długi czas ciągnęłam też etat w korpo. Ja mam prosty system i dwie stawki w tej chwili: 70 zł poziomy A i B, 80 zł poziom C. Oczywiście zaczynałam od stawek znacznie niższych, ale jak np. miałam komplet ludzi, zawsze podnosiłam cenę o 10 zł na ogłoszeniu.
          • goldf-ish Re: Jestes "tylko" lektorem 09.09.18, 11:07
            Nic dziwnego, że niektórzy kursanci nie traktują lektorów poważnie i są takie sytuacje jak mówisz skoro taki lektor bierze jakieś śmieszne pieniądze za godzinę, gania po całym mieście po zleceniach i jescze sporo rzeczy robi za darmo. Nie mówię, że wszyscy lektorzy ale sporo takich jeszcze jest.
            Klucz to wyrobić sobie reputację.
    • midds Re: Jestes "tylko" lektorem 06.06.18, 15:17
      Może to dlatego, że wiele osób kojarzy korepetytorów z dorabiającymi sobie dorywczo studentami - czyli ani to poważne, ani specjalnie intratne. Ale być już lektorem z prawdziwego zdarzenia, wyspecjalizowanym, z własną działalnością, uczącego języka biznesmenów, polityków lub lekarzy... to całkiem inna sprawa. Ja też uważam, że to super praca, rozwijająca, kreatywna, chociaż czasami jednak męczy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka