Stwierdzenie, że lotnisko zarobi na pasażerach Ryana, którzy coś na nim kupią, jest bardzo optymistyczne. Pasażerowie tych linii są do lotów bardzo dobrze przygotowani, mają własne kanapki, a wagon papierosów kupili wcześniej, więc lotniskowej gastronomii nie wspomogą. Jedyne, co czasem kupują, to woda po odprawie (5zł na pasażera maksimum) i butelczyna czegoś mocniejszego, bo w podręcznym nie wolno wnosić z zewnątrz.
Pasażerowie przylatujący pragną jak najszybciej opuścić terminal, więc g...