-
się żyło w tej II RP... to ja już wolę maturę dla debili, ale za to powszechny dostęp do wiedzy
-
Egzamin maturalny , jest niepotrzebny. Moze ktos powie do czego jest potrzebny???
-
Podwyżki dla nauczycieli, zwłaszcza matematyki i to od zaraz.
-
Pan Pacewicz, dla uzasadnienia swychwątpliwych racji, posunął się tym razem do kłamstwa.
Raćzył mianowicie napisać: "A przecież tak czy owak w staraniu o studia liczy się to, ile ktoś uzyskał punktów".
To ordynarne kłamstwo - już teraz wszystkie prywatne uczelnie przyjmują "z łapanki", czyli każdego, kto się zgłosi - bo takie są prawa ekonomii. A to w nich pobiera nauki większość studentów.
Dr Pacewicz chce, aby zaczęli tam studiować (i otrzymywać dyplomy) analfabeci.
-
Podane wyjasnienie do rozwiązania zadania 1 nieco tłumaczy koszmary autora. Zamiast przeprowadzac (dosć udziwnione, muszę przyznać) rachunki, wystarczy skojarzyć dwa fakty: prawa do poprawki nie mają ci, co oblali dwa lub więcej egzaminów - było ich 7% - oraz możliwe odpowiedzi:
Do wyboru są trzy odpowiedzi: a. 32 proc., b. 25 proc., c. 0 proc. *)
C jest oczywiste, bo ci, co oblali 3 egzaminy to podzbiór tych, co oblalai przynajmniej 2.
-
Porazka na maturze jest spowodowana brakiem wzorcow dla mlodego pokolenia. Trudno powiedziec mlodziezy, aby brala przyklad z prezydenta elektryka, prezydenta-falszywego magistra czy prezydenta Bula Komorowskiego, ktory nie potrafi sklecic kilku zdan poprawna polszczyzna. Mlodziez wie, ze nie nauka, tylko chec szczera zrobi z ciebie prezydenta !!! Powiazania mafijne, nepotyzm, lapownictwo to dzisiejsze idealy mlodego pokolenia, nie nauka.
-
Oczywiście, że te prezentacje należy zlikwidować. Ja zdawałam starą maturę, ale moja siostra nową. Prezentację przygotowywała dwa dni i to już w czasie trwania matur, samodzielnie. Pod kontrolą mamy. Doprowadziła moją mamę najpierw do szaleństwa, a potem do zdziwienia, że zdała i to dobrze. Książki miała przeczytane i obejrzane filmy, dotyczące tematu, ale praca nad prezentacją trwała jak napisłam. Polski zdawała na poziomie podstawowym. Po tym zdarzeniu zachodzimy w głowę, po co komu takie ...
-
Hmmmm.....nie rozumiem, dlaczego podanie dwóch pierwiastków wielomianu jest nadmiarem informacji? Należało podać trzeci pierwistek, czyli należało wiedzieć, o które dwa nie chodzi, prawda?
A co do wzorów Viete'a - czy one nie są aby przypadkiem załączone w zbiorze wzorów dostepnym w czasie egzaminu?
-
Problem polega na tym, że nauczyciele często nie są nawet na tyle kompetentni, by ocenić te kupowane prezentacje.
-
Szkoła istnieje po to, aby Nauczyciel miał pracę !
Oswoić Matematykę...
Przecież jest taka prosta i fajna !
Nie bójcie się Jej, Dzieci.
Zwolniono - lub zmuszono do zmiany specjalności - tysiące nauczycieli języka rosyjskiego.
To samo groziło Matematykom. Nic nie znaczący przedmiot...
A tak, są potrzebni.
Obowiązkowo !
Wszystko jasne ?
Pozdrawiam ^ ^
Grzesiek
-
Teraz młodzież szybciej dojrzewa ;)
-
Ja nie chwytam tego "w świetle obecnych przepisów nagranie to nie dowód". Czy
w przepisach jest "nie będziemy uznawać nagrań" ? Jedynym czym powinniśmy się
przejmować to to czy nagranie nie zostało zmanipulowane i tyle. Jeśli zawiera
prawdę to powinno być dowodem.
Śmieszne jest też to martwienie się że zdający mogą czuć się onieśmieleni
faktem że będą nagrywani. Muszą prezentować swoją pracę twarzą w twarz z
egzaminatorami a mają się martwić tym że jest włączony magnetofon ? To jakiś...
-
no i potem się dziwimy, że instrukcje obsługi różnych urządzeń są dla idiotów
- jeśli jest tekst, to co można z nim zrobić ??? no chyba przeczytać ze
zrozumieniem i zanalizować....kłótnia o ilość argumentów obnaża bezradniść
egzaminatorów wobec ludzkiego umysłu - myśliciele, którzy JEDNYM trafnym
zdaniem potrafili przestawić ludzkość na inne tory rozwoju nie mieliby szans....
-
Hahaha, w przypadku tegorocznego testu z matematyki słowo "matura"
powinno być brane w OGROMNY cudzysłów tak, aby każdy dostrzegł
kuriozalność tego określenia.
-
wszystko prawda. szkoda tylko, że z interpunkcją i ortografią trochę słabo.
-
moim zdaniem jak sie nie zlapie na zciaganiu w czasie egzaminu to jak potem
sie komus udowodni ze na pamiec nie wykul tylko zciagnal? No chyba ze pojawia
sie swiadkowie, ale i o to chyba bedzie tez trudno.
Jak sie uczen uprze i powie ze znal wypracowanie na pamiec to kto mu inaczej
udowodni jak sie sam nie przyzna.
Moja wymowka jest: "wykulem na pamiec" i juz zapomnialem do tej pory, teraz TY
mi udowodnij ze bylo inaczej jak mnie na goracym czynie nie zlapales.
-
"Egzaminator z WOS głowi się: - Która praca będzie lepsza: ta, w której uczeń
opisze dwa zadania oświaty i porządnie je uargumentuje, czy ta, w której
wymieni dziesięć, ale poda pobieżnie argumenty?"
Co to za glupie pytanie? Przeciez obie prace sa jednakowo dobre. W zyciu
przeciez czasami trzeba zrobic szczegolowa analize jednego zjawiska (jednej
przyczyny), a czasami wystarczy podac rozne zjawiska (przyczyny) i pobieznie
opisac, na czym polega problem, o co chodzi w tym zjawisku. Jez...
-
ja tam sugerować nie będę, jak różni tacy - na forum gazetty, pod moim adresem np., ale gdy kto... w sukienki się stroi, wildsteinem - choć ani brat, posuwa z błędami ortograficznymi, to albo-albo; jak ubezpieczony w nfz to może w kolejce do specjalisty... przecknie
-
Kiedys to była matura. Trzy tematy do wyboru i pięć godzin pisania. Teraz to
jest farsa nie matura.
-
Prace grupowe? Ktoś na łeb upadł. Jak to oceniać? Kto i według jakiego klucza
wybierze grupy?
Łapy precz od matur. Niech to kiedyś chociaż 5 lat bez żadnych zmian
pofunkcjonuje.
/Gdabski