Dodaj do ulubionych

Poprawił maturę

09.05.09, 07:15
"Egzaminator z WOS głowi się: - Która praca będzie lepsza: ta, w której uczeń
opisze dwa zadania oświaty i porządnie je uargumentuje, czy ta, w której
wymieni dziesięć, ale poda pobieżnie argumenty?"

Co to za glupie pytanie? Przeciez obie prace sa jednakowo dobre. W zyciu
przeciez czasami trzeba zrobic szczegolowa analize jednego zjawiska (jednej
przyczyny), a czasami wystarczy podac rozne zjawiska (przyczyny) i pobieznie
opisac, na czym polega problem, o co chodzi w tym zjawisku. Jezeli zadanie
tego nie precyzuje, to niech sobie wybierze uczen, bo nie mozna traktowac
egzaminu jak mature z jasnowidztwa, co by chcial egzaminator przeczytac.
Obserwuj wątek
    • wu67er Konarzewski - bufon 09.05.09, 07:20
      Nieodpowiedzialny, zarozumiały bufon, któremu wydaje się, że zjadł wszystkie
      rozumy... tymczasem spieprzył maturę, przynajmniej z języka polskiego... a
      wydawało się, że już większej zarazy niż Romuś G. nie będziemy
      mieli...................
      • 4krzych1 dba o nowych wykształciuchów by głosowali na PO!!! 09.05.09, 08:10
        • heartpumper Bo PiSdzielce debilizm wyssali juz z mlekiem matek 09.05.09, 09:53
          Pitolisz czlowieku jak potluczony!
          Kwestie polityczne sa kwestiami swiatopogladowymi. Jak ktos jest ograniczonym
          matolem, sluchaczem jednej i slusznej rozglosni z Torunia, z nostalgia
          wspominajacego czasy PRLu - 'jak to wtedy bylo dobrze' - idzie i glosuje na wyPiSd.
          • jazmig Komarzewski ma rację 09.05.09, 12:44
            On słuznie wykreślił zbędne pytania i polecenia. Uczeń, aby
            rozwiązać problem, musi przeczytać tekst ze zrozumieniem, dokonać
            jego analizy i napisać odpowiedź.

            Pytanie, czego ma dokonać system oświaty jest kretyńskie i świadczy
            o pomroczności jasnej autora. System oświaty ma zapewnić jak
            najlepsze wykształcenie uczniom, a nie niwelować różnice między
            nimi. To dlatego polska oświata i nauka stoją tak nisko, że zamiast
            uczyć, niweluje się różnice, a wyrównywać można tylko w dół, czyli
            gorzej kształcić.

            Tegoroczna matura z j. angielskiego jest dobitnym dowodem na
            kierunek myślenia polskich oświatowców.
        • barry.the.babtist matura-czy ktoś to jeszcze traktuje to poważnie? 09.05.09, 10:44
          Papierek z zasadniczej zawodowej jest więcej wart...
      • jazmig GW rzuciła hasło atak, wu67er szczeka 09.05.09, 12:45
        Przeczytaj ze zrozumieniem argumenty Konarzewskiego. Ten człowiek ma
        rację, a nie GW i NIEKTÓRZY sprawdzający maturę.
        • wu67er bredzisz, jazmig... 09.05.09, 16:18
          pobredzasz, żałosny człowieczku... dyrektor CKE zniekształcił tematy, wypaczył
          ich sens określony w Informatorach maturalnych (znasz? pewnie, że nie znasz,
          inaczej byś dzioba nie otwierał)... jeśli nie wiesz, o czym piszesz, nie
          zarzucaj innym, że szczekają... idź na spacerek albo zrób to, co pewnie wychodzi
          ci najlepiej - wychyl jakiegoś jabola i odpocznij...
    • awe POlszewicy potrzebują ciemnego ludu 09.05.09, 07:31

      • hrabia-monter-christo jest sie o co bic :-)) 09.05.09, 16:37
        awe napisał:

        > POlszewicy potrzebują ciemnego ludu

        ciezka sprawa :-(
        bo to PiS w calosci zawlaszczyl ten "ciemny lud" i tak latwo go nie wypusci
        bez ciemnego ludu, PiS nigdy by nie przekroczyl progu procentowego
    • eu2 Poprawił maturę 09.05.09, 07:31
      <<Konarzewski uważa, że zadań z polskiego uczniowie i tak by nie mogli wykonać
      poprawnie bez analizy tekstu. - Uczeń ma podjąć i rozwiązać jakieś
      zagadnienie. Po co mu jeszcze sugerować, że do tego musi wykonać jakąś
      dodatkową analizę? - mówi dyrektor.>>

      "dodatkową analizę"

      Tu pan dyrektor pokazał, że jest ignorantem i nie wie, co mówi. Mój Boże...
      • vaterunser Re: Poprawił maturę 09.05.09, 12:47
        Masz racje, eu2, ja jak przeczytalam to o tej "dodatkowej analizie", o malo nie
        spadlam z krzesla.
      • miasto.mania Re: Poprawił maturę 09.05.09, 14:53
        tekst zawsze powinno się zanalizować i zinterpretować, żeby dokładnie
        odpowiedzieć, więc nie widzę przyczyny, żeby umieszczać takie polecenie.
    • wychowawcaklasy Poprawił maturę 09.05.09, 07:52
      Z tego co wiem, to p. Konarzewski rozwalił całą standaryzację testów
      z polskiego. W ostatnie chwili pozamieniał arkusze - jak ktoś jest
      ciekawy, jaka miała być podstawa niech zobaczy arkusz dla
      niesłyszących! Konarzewski podjął decyzję o zamianie arkusza w
      ostatniej chwili. Tematy tez były inne - i bynajmniej nie dokonano w
      nich "kosmetycznych" poprawek. Test z WOSu był wymyślany w ostatniej
      chwili, stąd tak głup[ie pytania, jak "wyraź swoją opinię". W CKE
      milczą, bo boją się stracić pracę. Więc i tak tego nie skomentują.
      Jeśli Konarzewski chce zablokować klucz odp z p[olskiego to znaczy,
      że nie ma zielonego pojęcia o istocie egzaminu.
      • kamnez Re: Poprawił maturę 09.05.09, 10:09
        > Test z WOSu był wymyślany w ostatniej
        > chwili, stąd tak głup[ie pytania, jak "wyraź swoją opinię".

        A co jest w tym głupiego?

        Uważam, że tematy z wos na rozszerzonym po raz pierwszy w historii nowej matury były sensowne. Właśnie dlatego, że pozbawione były odmóżdżających uściśleń typu "dwie przyczyny, po cztery przykłady".

        Decyzja Konarzewskiego była słuszna. Oczywiście należało się liczyć z histerią nauczycieli, którzy pewnie już sobie porobili tabelki do idiotycznego wpisywania punkcików, a teraz - o zgrozo! - muszą skorzystać ze swojej inteligencji.
        • wychowawcaklasy Re: Poprawił maturę 11.05.09, 12:04
          Jestem nauczycielem. Szanuję rozmaite opinie uczniów. Moi uczniowie
          doskonale o tym wiedzą. W tym przypadku chodzi o coś innego.
          Pytanie z testu oparte na poleceniu "wyraź swoją opinię" nie jest
          weryfikowalne. Na pytanie o współczesny system oświaty mogę
          odpowiedzieć, że według mnie należy zamiast nauczycieli zatrudnić
          jelenie - wtedy będzie lepiej. Taka jest moja opinia. Przy tego typu
          pytaniach najbardziej będą cierpieli uczniowie, którym zalezy na
          bardzo dobrych wynikach z egzaminów. Nauczyciele nie potrzebują
          tabelek, aby sprawdzić test - potrzebują je tylko, aby wszyscy
          odpowiadający (zdający) mieli równe szanse. Jeśli Ty miałeś takich
          nauczycieli to współczuję - ale to jest już zupełnie inny problem.
    • basiak63 Po co tylu ekspertów, wystarczy dyrektor! 09.05.09, 07:56
      Nie wiem, po co wydaje się ogromne pieniądze na pracę ekspertów
      przedmiotowych , skoro o efekcie końcowym decyduje dyrektor-
      pedagog.
      Może napiszemy petycję do minister Hall,żeby wyrzuciła wszystkich
      ekspertów a dyrektorowi podwyższyła pensję, to machnie przy okazji
      jeszcze kilka matur przedmiotowych. W końcu on zatwierdza, znaczy
      najważniejszy, znający się na wszystkim.
      To przykre,że wysokie stanowiska odbieraj ludziom poczucie
      rzeczywistości.
      • jazmig Takich mamy "ekspertów" 09.05.09, 12:49
        Basiaczku, takich mamy ekspertów w oświacie, że po nich ktoś
        rozsądny musi posprzątać.

        Hall już się wygłupiła ze swoją kretyńską reformą, bo burdel,
        jakiego dokonał Handtke to przy jej reformie pikuś malutki.

        Konarzewski słusznie pousuwał debilne polecenia typu podaj 2
        przykłady. Takie kretyństwa mogą sobie wprowadzać nędzni nauczyciele
        na swoich klasówkach. Dobrzy nauczyciele nie dają tak idiotycznych
        poleceń.
      • 1stanczyk Tlumacze: kazdy cos z "matury" musi miec: 09.05.09, 16:16
        uczniowie oceny, eksperci pieniadze a dyrektor jeszcze jedna okazje by zaspokoic
        swoja przemozna potrzebe wladzy.

        "To przykre,że wysokie stanowiska odbieraj ludziom poczucie rzeczywistości."

        Elementarny blad w analizie: ci ludzie poczucia rzeczywistosci nie mieli i
        (szczegolnie w naszym kraju) wlasnie dlatego sa na wysokich stanowiskach.

        Re: Po co tylu ekspertów, wystarczy dyrektor!
    • remont8 Poprawił maturę 09.05.09, 07:58
      Pytanie do pana dyrektora - kogo ważnego dziecko zdawało w tym roku
      maturę? Nie twierdzę przez to, że to dziecko znało tematy maturalne
      Boże broń. Kiedy ja zdawałem maturę w 1961r. też była bardzo łatwa. W
      tym roku zdawali maturę również pierwsi sekretarze różnych komitetów
      PZPR i nie wypadało, żeby któryś z nich oblał maturę.
      • alemarie Kogo ważnego dziecko zdawało maturę? 09.05.09, 23:09
        otóż słyszałam, że podobno syn pani minister Katarzyny Hall;) a to by wiele
        wyjaśniało...
    • zi69 Jak z komedii Barei 09.05.09, 08:20
      Dyrektor zrobił poprawki autorskie i pewnie skasuje za prawa autorskie.
    • czarna.pati Poprawił maturę 09.05.09, 08:31
      Nad czym tu dyskutować.Za morde zgorzkniałego urzędasa-"pedagoga" i na bruk BY
      ŻYŁO SIĘ LEPIEJ.
    • lidka_77 czemu nie wywalił też tekstu spod tematu? heh 09.05.09, 08:40
      Pozostawienie tekstu pod tematem, z którego wykreśla polecenie
      analizy fragmentu jest jakieś.. dziwaczne. Uczniowie i tak są juz
      przyzwyczajeni do analizy i bazowania na fragmencie, poza tym temat
      często odnosi się do motywu występującego w danym fragmencie.

      To strasznie nieodpowiedzialne - co by nie mówić o maturze, to był
      czas, żeby to zmienić w innym momencie niż wysyłanie pakietów do
      drukarni - zatwierdzanie tematów. Dyrektor koordynuje, kieruje
      zaspołem przygotowującym tematy, tak? Więc dlaczego przekreślił
      pracę, która trwała ileś tam czasu, dlaczego nie zwołał jakiegoś
      zebrania zespołów opracowujących maturę z poszczególnych przedmiotów
      i nie powiedział, że życzy sobie zmian? To jak.. z filmu Barei,
      przychodzi dyrektor "mój mąż jest z zawodu dyrektorem"), patrzy na
      makietę osiedla i nei mając o niczym pojęcia przestawia jeziorko...
      no halo...

      a co do klucza odpowiedzi, to dziwię się dziennikarzom nagonki na
      klucz. Przecież uczeń - niech mnie ktos poprawi, jeśli sie mylę...,
      uczeń nie musi słowo w słowo powtarzać tego co w kluczu, ale miło
      jest jeśli zauwazy, że w analizowanym tekście jest np. jakaś tam
      narracja, że jest to i to, i tamto.. hm... a potem to co zauwazył w
      tekscie taki uczeń osadza w kontekście lektury.. Nie podoba mi się
      to, że nie trzeba już w zasadzie znać całej lektury, ale dobre jest
      to, że uczeń nie buja w obłokach i nie leje wody, a opiera się na
      tekście, wypracowanie to rozwinięcie zadania z rozumienia tekstu
      czytanego.
      I jeszcze pytanie, bo maturzyści i dziennikarze mówią jacy to są
      pokrzywdzeni przez klucz - czy za błędy rzeczowe, czasami rażące sa
      przyznawane jakieś punkty ujemne? Czy można napisać jakaś kompletną
      bzdurę, ale wpisać się w klucz, analizując tekst i ma się całkiem
      niezły pakiet punktów?


    • forumreader Poprawił maturę 09.05.09, 08:42

      Zmiany w ostatniej chwili zmniejszają ryzyko przecieku. Na pewno to miał na sercu.
    • profesorantybeton Poprawił maturę 09.05.09, 09:04
      Kiedy po 1990 roku trafiłem jako nauczyciel do liceum, zastałem stan, który
      kazał mi myśleć o pewnej historycznej prawidłowości:
      rewolucja (nawet pokojowa) polega między innymi na demontażu 4 filarów władzy: -
      administracji państwowej, - wojska, - policji i służb specjalnych, - szkoły.
      Poloniści pamiętają początek rewolucyjnej kariery Cezarego Baryki. Został
      rewolucjonistą – „dając po pysku” dyrektorowi gimnazjum. Wspominałem
      niejednokrotnie ów fragment „Przedwiośnia”, przypatrując się zarządzeniom władz
      oświatowych.
      Ponieważ w dziedzinie oświaty polska rewolucjotransformacja miała charakter
      odgórny, „dającym szkole po pysku” były kuratoria, i stosowne ministerstwo. Nie
      wytworzył się ów stan natychmiast. „Dawanie po pysku” zaczęło się, tak naprawdę,
      po przegranym strajku szkolnym, „wyciszonym” przez „Solidarność”, z chwilą gdy
      (jak pomnę) był już przesądzony upadek rządu Suchockiej, o który – być może –
      tak naprawdę kierownictwu strajku chodziło.
      Ukoronowaniem procesu była zaś „reforma” ministra Handkego i nowa matura, którą
      – w jej pierwszych odsłonach – mógł zdać (przynajmniej z języka polskiego),
      każdy debil nie znający ani jednej lektury. Podam tylko, że na przykład za
      stwierdzenie: „Kmicic bronił Zielonej Góry, klasztoru jasnogórców”
      egzaminator nie mógł ująć punktów (naprawdę !!!).
      A więc w latach dziewięćdziesiątych byłem świadkiem:
      1) Radykalnego obniżenia dyscypliny. Zaczęło się od nakazu honorowania
      usprawiedliwień rodzicielskich (wiadomo, że wymuszanych przez dzieci), a w
      pewnym momencie wystarczające już były usprawiedliwienia pisane sobie przez
      pełnoletnich uczniów. W sporach nauczyciel-uczeń kuratorium zawsze stawało po
      stronie
      ucznia. Pamiętam, jak np. unieważniono zły wynik poprawki, pod pretekstem, że na
      parę godzin przed egzaminem uczeń rozmawiał z nauczycielem, co ponoć „mogło mieć
      negatywny wpływ na wynik egzaminu”.
      Wpuszczono do szkoły rodziców i pozwolono im na współrządzenie – rychło owi
      znawcy programu i metodyki nauczania zaczęli np. dyktować z czego i w jaki
      sposób nauczyciel ma na fakultetach przeprowadzać powtórki... Do tego należy
      dodać lawinowo rosnącą liczbę dni wolnych.
      3) Przejścia nauczycieli na wieloetatowość (drugim etatem, bardziej sutym niż
      ten w szkole, były zwykle korepetycje) lub dwuzawodowstwo. Zaczęli nauczyciele
      sprzedawać w sklepach, pracować w ubezpieczeniach itd., bo z etatu nie dawało
      się wyżyć. No i zmniejszyła się liczba klasówek, czy prac domowych.
      4) Znakomitego obniżenia się poziomu wiedzy i umiejętności osiąganych przez
      uczniów. Było ono głównie skutkiem zmniejszania ilości godzin z wszystkich
      przedmiotów. Pamiętam na przykład, jak kiedyś przyszedł do szkoły rocznik
      zupełnie już nie znający interpunkcji (prawdopodobnie obcięto godziny z j.
      polskiego w
      podstawówkach i zaprzestano nauki przestankowania). Ale nie tylko tego:
      wprowadzono nowe podręczniki, nie zawierające już wiedzy syntetycznej i
      ułożonej, a jakieś skróty, papkę urywków. Z nich już uczeń nie mógł się niczego
      nauczyć samodzielnie, a nauczyciel – w
      warunkach braku godzin – nie miał kiedy mu pomagać. Z roku na rok zmniejszała
      się liczba lektur, plagą stały się niefrasobliwie rozdawane zaświadczenia o
      dysgrafii (miewałem po 25% dysgrafików w klasie), przestano mieć czas na częste
      odpytywanie. Na koniec zlikwidowano normalną maturę ustną, a przedtem – z
      matematyki.
      Szkoły zaczęły wypuszczać karykatury absolwentów sprzed
      nawet paru lat.
      Obecnie, jak widzę, doczekaliśmy się zakończenia procesu. Aby zdać maturę nie
      trzeba już rozumieć tekstu - absolwent polskiej szkoły średniej w majestacie
      prawa dostał zezwolenie na bycie funkcjonalnym analfabetą. Brawo rewolucja,
      brawo "Solidarność"! Już wszyscy mogą być równi pod względem wykształcenia (bo
      przecież zdawszy maturę idzie się na studia). Brawo demokracja!!!
    • green_news Moja przyszłość 09.05.09, 09:07
      Jeżeli od tysh słów i poglądów egzaminatorów:"Musimy zacisnąć zęby i
      JAKIEŚ KRYTERIA WYMYŚLIĆ", ma zależeć punktacja mojej matury, a
      zarazem moja przyszłość, to widzę, że będę musiała kolejne 20 lat
      przepracować i przeuczyć, aby dojść do czegokolwiek w swoim życiu.
      Dlaczego ja muszę płacić swoimi zmarnowanymi kolejnymi latami, za
      to, że któść popełnił głupawe błędy na najważniejszym egzaminie,
      umożliwiającym mi określone piorytety w dalszym egzystowaniu? Nie
      pisałm WOS-u, ale pisałam polski...W każdym bądź razie, na to samo
      wychodzi skoro mają być ocenianie tak, a nie inaczej. Teraz tylko
      obgryzam kant boiurka i czekam na wyniki maturalne.
    • nowak11 Czas skończyć z wykształceniem ogólnym w Polsce 09.05.09, 09:29
      Jestem za uproszczeniem egzaminów z przedmiotów takich jak polski, historia,
      wos... Ale pod warunkiem, że położy się większy nacisk na matematykę, fizykę,
      chemię, informatykę... Cywilizacja pędzi do przodu, a u nas miliony młodych
      Polaków nadal zastanawiają się co Mickiewicz miał na myśli?;)
      • taketime Re: Czas skończyć z wykształceniem ogólnym w Pols 09.05.09, 10:37
        Bez literatury i zastanawiania się za jej pomocą nad kondycją człowieka,
        cywilizacja nie poszłaby tak do przodu:P
        • danuta49 Mickiewicz studiowal matematykę!!! 09.05.09, 15:02
          A przy okazji bawil się pisaniem!!!
      • vapor1 nowak 11 pełna zgoda! 09.05.09, 11:27
        Nacisk powinien być polozony na przedmioty uczące logicznego
        myslenia! Zreszta jest wielu znakomitych humanistów posrod umysłów
        scislych, a prawie nigdy odwrotnie.
        • y.y Re: nowak 11 pełna zgoda! 09.05.09, 12:50
          Chyba kolega nieco przesadził i niesprawiedliwie ocenił ludzi, którzy nie
          studiowali dogłebnie nauk ścisłych. Moim zdaniem np. Schopenhauer, z
          wykształcenia doktor filozofii czy Henryk Bohdan Samsonowicz, prof. historii,
          minister edukacji w rządzi Mazowieckiego, jeden z tęższych umysłów swoich czasów
          niczym nie ustępowują innym tuzom, jak Lem, z wyszktałcenia lekarz (i wybitny
          humanista) czy Stephen Hawking.

          Jako redaktor poważnego periodyku naukowo-popularnego zaręczam Ci - wśród
          profesorów nauk ścisłych zdarzają się tak samo jak wśród profesorów nauk
          humanistycznych tak ludzie wielce logicznie, jak i tacy, którzy mają problemy ze
          złożeniem poprawnie dwóch zdań po polsku.

          A ad rem, zgoda, specjalizacja w naszym systemie edukacji jest wskazana - moim
          zdaniem. Dzisiaj edukacja na poziomie średnim w ogóle nie przygotowuje do
          niektórych kierunków studiów. Ale z drugiej strony nie należy też chyba iść zbyt
          daleko w klonowaniu systemu amerykańskiego na przykład, wiedza ogólna też jest
          potrzebna, aczkolwiek należy ją wypielić z niepraktycznych absurdów.
          ------------------
          Forum przeprasza za Palestrinę, Galbę, Poszeklu, wet3 i innych szczekaczy na
          żołdzie pisiorków
          • y.y Re: nowak 11 pełna zgoda! 09.05.09, 12:51
            ustępują* oczywiście, sorry za błąd;)
        • danuta49 Zgadza się!U nas"humanista"to synonim niemoty 12.05.09, 19:05
          matematycznej;-))))
      • radek-kirschbaum Re: Czas skończyć z wykształceniem ogólnym w Pols 09.05.09, 11:57
        A jestem za likwidacją bibliotek zawierających inne książki niż instrukcje
        obsługi cepa. Pójdźmy na całość Panie Nowak!
      • oslun Re: Czas skończyć z wykształceniem ogólnym w Pols 09.05.09, 13:33
        Tak, zastanawiają się. Bo nasze życie nie składa się jedynie z atomów, pikseli i liczb. Nie wszystko da się opisać za pomocą wzorów. Właśnie na tym polega człowieczeństwo - widzimy coś więcej. I dzięki Bogu, że ktoś taki, jak Ty, nie decyduje o systemie polskiej oświaty. I dzięki Bogu, że mamy humanistów.
    • panna_nikt21 Re: Poprawił maturę 09.05.09, 09:45
      skandal!! może trzeba było nam powiedzieć PRZED MATURĄ,że w tym roku dla odmiany
      nie musimy pisać 'pod klucz',że będzie oceniania oryginalność?Cóż z tego,że
      przez 3 lata liceum za oryginalność nie przyznawano nam żadnym punktów, wręcz
      przeciwnie-przekonywano, że to tylko zabiera czas i miejsce na 'trafienia do
      klucza'?

      Poszkodowani będą ci sami co zawsze-maturzyści.
    • mag11091990 alkohol na maturze 09.05.09, 09:52
      Na maturze poziom podstawowy język nimiecki pojawił się tekst o
      imprezie alkoholowej z Niemiec, zadanie 4, Oktoberfest. Największy
      browar na wolnym powietrzu. Ilości hektolitrów alkoholu, opis piwa
      wysykoprocentowego, pytania do tekstu dotyczyły własnie piwa, które
      tam sprzedawają, itp. bzdur.

      Jak ten tekst ma się do Ustawy o Wychowaniu w Trzeźwości?
      Czy dyrektor CKE tez sam dołożył ten tekst o piwsku?

      • yangxikau Re: alkohol na maturze 09.05.09, 22:18
        z tego co wiem maturę pisze się będąc dorosłym.
        No tak, nawet dorosłych byś wychowywał
    • incognitto p Pezda ma ino małą mature i kursa niektóre ? :)) 09.05.09, 10:03



      < Polecenia do WOS dyrektor CKE zmieniły fundamentalnie. >

      po jakiemu to?
      • maria355 minister oswiaty 09.05.09, 10:37
        A dlaczego nie krzyczycie drodzy panowie dziennikarze, że z burdel w
        oswiacie należy ukarać pania minister? Giertych już dawno zostałby
        ukrzyżowany.
        Nauczyciel
        • morning.calm Re: minister oswiaty 09.05.09, 10:47
          "(...)"Gazecie" tłumaczy, że to początek krucjaty przeciw tzw. kluczowi odpowiedzi."

          Jestem za. Klucz odpowiedzi i nauka wedlug owych kluczy to oglupianie
          spoleczenstwa. Zabijanie indywidualnosci i samodzielnego myslenia.
          • wed05 Re: minister oswiaty 09.05.09, 11:00
            Też jestem za... tylko, że taką "krucjatę" należało prowadzić albo parę lat temu
            kiedy ustalano kryteria nowych matur, albo przynajmniej przed układaniem
            tegorocznych egzaminów. Taka zmiana dwa miesiące przed egzaminem i to w
            pośpiechu żeby zdążyć z oddaniem do druku ?
            Pan Dyrektor już chyba poza własną dymisją niczego nie napisze w ramach swojej
            funkcji...
    • dziublot Poprawił maturę 09.05.09, 10:49
      Już bagatelizowanie przecieku gimnazjalnego wskazywało na to, że ten pan nie
      do końca się nadaje na swoje stanowisko.
    • gwiazdkawmaju Poprawił maturę 09.05.09, 10:54
      moim zdaniem to: nie ma nic gorszego niż SPRAWDZAĆ dojrzalość
      poprzez poprawną odpowiedź na pytanie:co autor miał na myśli?
      moim zdaniem-takie podejscie prawie na trwale ODUCZA dziecięcą chęć
      zadawania pytań i SZUKANIA własnym umysłem i doświadczeniem
      odpowiedzi na zadane pytanie.
      jeśli jaś się tego nie nauczy,to...my tu w Polsce nigdy nie nauczymy
      się demokracji opartej na rozmowie róznych opcji politycznych.
    • szaai Jako tegoroczna maturzystka... 09.05.09, 10:58
      pragnę uspokoić Szanownych Czytelników, iż wykreślenie zdania "dokonaj
      analizy" nie zmieniło niczego w pracy uczniów, gdyż my, uczniowie, przyuczani
      byliśmy od lat trzech do pisania wypracowań z języka polskiego JEDYNIE w
      oparciu o tekst. Brak takowego zdania był w zasadzie niezauważalny, ponieważ
      naprawdę nie trzeba nam przypominać jak należy ów wypracowanie napisać.

      Co do WOSu, który także pisałam, rzeczywiście brak podanej liczby wymaganych
      przykładów i argumentów był zaskoczeniem, jednak bardzo proszę przestać wątpić
      w naszą inteligencję- wypracowanie da się napisać bez 'wymaganej liczby
      przykładów' - oświadczam, iż nikt nie zgłupiał.

      Jedynymi osobami postawionymi w niewygodnej sytuacji są egzaminatorzy, jednak
      i ci powinni przestawić się na tory zwykłego, logicznego myślenia i nie
      zajmować się głupotami.

      Temat nr 1 na WOSie brzmiał "wymień CELE dobrej edukacji, dokonaj oceny
      realizowania tych celów przez polską oświatę, zaproponuj własne rozwiązania,
      odwołaj się do dwóch źródeł" <- poleceń, których realizację można ocenić jest
      mnóstwo.

      Nie zawracajmy sobie głowy ilością przykładów. Tym sposobem mogłam napisać
      pięć czy sześć różnych przykładów, zamiast jedynie wymaganych trzech, co
      czyniło pracę pełniejszą. Na pewno niczego jej nie ubyło.
      • gwiazdkawmaju Re: Jako tegoroczna maturzystka...głos rozsadku.. 09.05.09, 11:12
        ...dojrzałej maturzystki

        szaai napisała:

        > Jedynymi osobami postawionymi w niewygodnej sytuacji są
        egzaminatorzy, jednak
        > i ci powinni przestawić się na tory zwykłego, logicznego myślenia
        i nie
        > zajmować się głupotami.
        >

        nie jestem egzaminatrem,ale stawiam 6-tke za dojrzałość w
        ocenie...realiów...itp
    • drakaina Poprawił maturę 09.05.09, 10:59
      Zdawałam starą maturę, pierwszy kierunek skończyłam z ludźmi też po starej
      maturze, a teraz studiuję drugi z ludźmi oczywiście po nowej. I mam wrażenie
      takie, że stara lepiej oceniała talenty i umiejętności z konkretnych
      przedmiotów, mimo że nie było "sprawiedliwego klucza".

      Co więcej, mam wrażenie, że nowa matura uniemożliwia dostanie się na część
      kierunków studiów ludziom, którzy by tam świetnie pasowali, ponieważ nie mają
      szans wykazać się przed komisjami uniwersyteckimi, że są inteligentniejsi niż
      wskazują punkty maturalne. Dawniej gorzej uczony bardzo inteligentny
      maturzysta z prowincji mógł się jeszcze wybronić na wstępnym - teraz sama
      inteligencja mu nie pomoże, jeśli nauczyciel odpowiednio nie nauczył.

      Nowa matura preferuje kujonów i przeciętniaków - o to chodziło w reformie?

      --
      ferengis.blox.pl
    • major_walenda Rośnie nam pokolenie młodych idiotów. 09.05.09, 11:02
      ...czyli takich, którzy nie odróżniają Austrii od Australii, a dla
      którzych Bethoven to facet, który pisze melodyjki do komórek...

      Ale tam ma być - tłuszcza ma oglądać Taniec z Gwiazdami, czytać
      Gazetę Wyborczą, głosowaĆ na PISLDPOPSL i nie zadawać ŻADNYCH
      pytań....

      Po to właśnie trzeba wychować pokolenie idiotów - i taki jest cel
      tych żałosnych matur...
      • szaai Re: Rośnie nam pokolenie młodych idiotów. 09.05.09, 11:19
        Przykro mi, kiedy widzę takie sądy. Powtórzę raz jeszcze, że przez wykreślenie
        liczby wymaganych argumentów sam temat nie zmienił swojego charakteru!
        Matura obniża swój poziom, to zjawisko znane od lat. Nam, uczniom, też nie jest
        to na rękę, gdyż matura niczego już nie znaczy. Jak więc mamy udowodnić swoje
        możliwości?

        Może przypomnę Państwu Wasze matury, kiedy aby zaliczyć matematykę wystarczyło
        mieć trzy rozwiązane zadania?
        Obecnie wymaganych jest 30% z dwudziestu-trzydziestu zadań. Materiał wbrew
        pozorom rozszerza się. Mój własny nauczyciel od chemii zdradził, że za jego
        czasów połowy naszego materiału nie było.

        Nie wspomnę już o profesorach przemierzających sale maturalne, podpowiadających
        uczniom, gdzie popełnili błąd (o tak, znam wiele takich opowieści płynących z
        pokolenia rodziców i dziadków) - teraz, drodzy Państwo, nikt nie chodzi, nikt
        nie podpowiada, nie ma prawa ruszyć się z miejsca czy choćby chrząknąć głośniej.

        Przyznaję, że matury są od kilku lat coraz prostsze, jednak nie oznacza to, że
        tak wyglądają lekcje. Osobiście mogę powiedzieć, że egzamin był, krótko mówiąc,
        dla idiotów, ale wiedza, którą wynieśliśmy ze szkoły była o wiele większa i nikt
        nam jej nie odbierze, choć stawiana jest pod znakiem zapytania właśnie tu, na
        tym forum.
        • piwenko Re: Rośnie nam pokolenie młodych idiotów. 09.05.09, 11:24
          szaai napisała:

          to odpowiedz, dlaczego poziom intelektualny
          maturzysty i absolwenta uczelni jest teraz radykalnie niższy niż był 30 lat temu
          ????

          bo że jest to Ci powie każdy kto szuka ludzi do pracy
          może i macie młodzi głowy napchane encyklopedyczną wiedzą
          tylko myśleć ni diabła nie potraficie
          wasza wiedza jest nic nie warta bo nie potraficie
          robić z niej użytku....

          >
          > Przyznaję, że matury są od kilku lat coraz prostsze, jednak nie oznacza to, że
          > tak wyglądają lekcje. Osobiście mogę powiedzieć, że egzamin był, krótko mówiąc,
          > dla idiotów, ale wiedza, którą wynieśliśmy ze szkoły była o wiele większa i nik
          > t
          > nam jej nie odbierze, choć stawiana jest pod znakiem zapytania właśnie tu, na
          > tym forum.
          • 1utek Re: Rośnie nam pokolenie młodych idiotów. 09.05.09, 13:03
            Zgadzam się całkowicie z szaai, nie z piwenko.
            Dawna szkoła ze starą maturą w dużo większym stopniu "napychała" głowę ucznia wiadomościami encyklopedycznymi niż obecna. Współczesna szkoła lepiej jest dostosowana do czasów współczesnych, zwraca więcej uwagi na umiejętności niż wiadomości (nad czym ubelawają na tym forum przeciwnicy nowej matury, chyba nie zdając sobie do końca z tego sprawy. Nic dziwnego, pisanie i czytanie ze zrozumieniem nie było mocną stroną starej szkoły).
            Szaai nie powinna się przejmować, że matura jest taka łatwa, rzeczywiście zdać maturę jest o wiele łatwiej nią dawniej ale zdać rozszerzoną na 80-100% nie łatwiej niż dawniej, a takie wyniki sądząc po Twojej mądrej wypowiedzi zapewne uzyskasz, i nie przeszkodzi w tym żaden "klucz" tak jak pozostałym dobrze przygotowanym maturzystom.
            Piwenko, poziom nie każdego absolwenta jest niższy. 30 lat temu maturę zdawało 30 % populacji, obecnie 80%. Jak przyjmujesz młodego człowieka do pracy poproś o przyniesienie świadectwa maturalnego, wybierz kogoś z tych co uzyskali dobry wynik na poziomie rozszerzonym a nie zawiedziesz się.
            • piwenko Re: Rośnie nam pokolenie młodych idiotów. 09.05.09, 13:22
              1utek napisał:


              > Piwenko, poziom nie każdego absolwenta jest niższy. 30 lat temu maturę zdawało
              > 30 % populacji, obecnie 80%.

              i zapewne nie uświadamiasz sobie faktu
              że nie świadczy to o podniesieniu poziomu edukacji
              a tylko i wyłącznie o obniżeniu poziomu matur

              wtedy matura o czymś świadczyła (o poziomie intelektualnym)
              teraz tylko i wyłącznie o posiadaniu tego papieru

              > Jak przyjmujesz młodego człowieka do pracy poproś
              > o przyniesienie świadectwa maturalnego, wybierz kogoś z tych co uzyskali dobry
              > wynik na poziomie rozszerzonym a nie zawiedziesz się.


              nie interesuje mnie wynik na maturze
              interesuje mnie co kandydat do pracy ma w głowie
              papier który jak sam napisałeś ma 80% populacji
              jest nic nie wart i o niczym nie świadczy

              kiedyś fakt posiadania matury z ocenami "bardzo dobry"
              był rekomendacją
              teraz jest tylko świstkiem papieru
              • mlodaaa90 Re: Rośnie nam pokolenie młodych idiotów. 09.05.09, 13:31
                Widać, że Twoja wiedza o obecnych maturach jest znikoma. Kiedyś fakt posiadania
                oceny "bardzo dobrej" nie był rekomendacją... spójrz prawdzie w oczy-
                nauczyciele Wam podpowiadali, chodzili po sali, pomagali, a na dodatek oni
                sprawdzali te prace i trudno przychodziło nauczycielowi "oblanie" własnych uczniów.
                Obecna matura, owszem- jest dostosowana do społeczeństwa, tak aby nawet Ci
                uczniowie z techników i szkół profilowanych ją zdali, ale to mowa o części
                podstawowej na najniższym pułapie, 30%. Jeśli mowa zaś o maturze rozszerzonej z
                takich przedmiotów jak WOS, historia, angielski czy matematyka- trzeba posiadać
                już ogromną przekrojową wiedzę bo nie wiesz co się trafi.
              • 1utek Re: Rośnie nam pokolenie młodych idiotów. 09.05.09, 13:39
                piwenko napisał:

                > i zapewne nie uświadamiasz sobie faktu
                > że nie świadczy to o podniesieniu poziomu edukacji

                Poziom edukacji jest wyższy niż 30 lat temu. Te 30 % to ludzie lepiej wykształceni, sprawniejsi intelektualnie. Jeżeli chcesz zadaj sobie nieco trudu i porównaj zadania olimpijskie ze ścisłych przedmiotów obecne i te wcześniejsze o 30 lat. Te dawne zadania spokojnie rozwiązują zwyczajni bardzo dobrzy (nie wybitni)uczniowie, których w niektórych klasach jest po 10 osób, porównaj umiejetności językowe itd. Przykłady można mnożyć.

                > a tylko i wyłącznie o obniżeniu poziomu matur
                > wtedy matura o czymś świadczyła (o poziomie intelektualnym)
                > teraz tylko i wyłącznie o posiadaniu tego papieru
                Tu się zgadzam, takie czasy.

                > nie interesuje mnie wynik na maturze
                > interesuje mnie co kandydat do pracy ma w głowie
                > papier który jak sam napisałeś ma 80% populacji
                > jest nic nie wart i o niczym nie świadczy
                > kiedyś fakt posiadania matury z ocenami "bardzo dobry"
                > był rekomendacją
                > teraz jest tylko świstkiem papieru

                Jest jak dawniej. Swiadectwo z wysokimi ocenami z poziomu rozszerzonego to nadal dobra rekomendacja. Gorzej z dyplomami uczelni. Warto popatrzyć co to za uczelnia. pozdrawiam.
                • danuta49 Piszesz glupoty!!!Świadomie!;-) 09.05.09, 15:16
                  Zadania z egzaminów wstępnych na politechniki z fizyki i z
                  matematyki, które kiedyś rozwiązywaly tysiące ludzi, dziś w duzym
                  województwie jest w stanie rozwiązać 20-50 licealistów z kilku
                  szkól!!!
                  Reforma Handkego zabrala licealistom z klas mat-fiz dwa lata
                  edukacji matematycznej.Kiedyś pochodną kończyla się klasa 2 mat-fiz
                  w 4-letnim liceum.Dziś kończy się program matematyki klasy mat-fiz.
                  Fizyki bylo w klasach mat-fiz do 18 godzin w cyklu(lata 70 i 80)
                  dziś jest max.(!)9,a bywa,że i 5-6.
              • szaai Re: Rośnie nam pokolenie młodych idiotów. 10.05.09, 21:23
                > nie interesuje mnie wynik na maturze
                > interesuje mnie co kandydat do pracy ma w głowie
                > papier który jak sam napisałeś ma 80% populacji
                > jest nic nie wart i o niczym nie świadczy

                Czyż nie jest to poparcie wysnutej przeze mnie tezy?
                Właśnie to usiłowałam Państwu przekazać.

                To nie inteligencja uczniów się zmniejsza .Dawniej istniał ten sam odsetek ludzi
                'nieogarniętych', jednak trzymali się oni zawodówek, techników etc -> szkół,
                które w tamtych czasach pozwalały na wyrobienie zawodu, a następnie znalezienie
                dobrej pracy. Nikt nie krzyczał wówczas, że osoby zdobywające umiejętności w
                szkołach to 'tępaki'. Teraz aby znaleźć dobrze płatną pracę potrzebne są studia.

                Czy tak Państwa boli, że osoba chcąca dobrze reklamować się w branży budowlanej
                idzie na budownictwo? Nie idźmy stereotypem, że całe rzesze uczniów tegorocznej
                matury oblegać będą filologię antyczną! Uczelnie mają zbyt wiele do powiedzenia
                przy rekrutacji studentów, by poziom tak znacznie się obniżył.

                Skąd więc wzięła się ta diametralna różnica w postrzeganiu uczniów obecnie i
                dawniej? W uczniach? Osoby nastoletnie zawsze były i będą rozhulane emocjonalnie
                i niepoważne. Nic się w tej kwestii nie zmienia.

                Moim skromnym zdaniem to Państwo macie obecnie zbyt mało na głowie. Teraz
                zamiast kupować cegiełki od Solidarności rzesze inteligentów zasiadają przed
                komputerami i z poczuciem geniuszu wypisują -Ha! Jaka ta młodzież jest teraz
                głupia!-

                I jak? Przyjemne uczucie? Są państwo o niebo mądrzejsi od nastolatków.
                Gratuluję, powinszować.
        • barry.the.babtist bzdury pleciesz- ale Cię rozumiem 09.05.09, 12:36
          Ja wiem, że po maturze to człowiek myśli, że Pana Boga za nogi chwycił i teraz
          już będzie z górki do magistra.

          Z błędu nie zamierzam Cię wyprowadzać- jeszcze się przekonasz na studiach jak
          mało wiesz.


          szaai napisała:
          > Przyznaję, że matury są od kilku lat coraz prostsze, jednak nie oznacza to, że
          > tak wyglądają lekcje. Osobiście mogę powiedzieć, że egzamin był, krótko mówiąc,
          > dla idiotów, ale wiedza, którą wynieśliśmy ze szkoły była o wiele większa i nik
          > t
          > nam jej nie odbierze

          Piszesz -świadomie lub nie- nieprawdę. Byłem pierwszym rocznikiem piszącym nową
          maturę i doskonale pamiętam jak nauczyciele mówili "w liceum czteroletnim
          mieliśmy czas to i to przerobić, a teraz tego czasu brakuje, więc to ominiemy bo
          na maturze i tak wam się nie przyda".

          Z resztą tryb nauczania w LO jest podporządkowany maturze. A czego wymaga się na
          maturze z przedmiotu, który powinien sprawdzać dorosłość, dojrzałość i
          inteligencję emocjonalną- j. polskiego?

          Pisania pod klucz, trzymania się schematu wg którego będzie sprawdzana praca i
          wyciągania odtwórczych wniosków.

          No to ja się pytam jacy ludzie później wyrastają po takiej indoktrynacji?

          Wykształceni idioci. Ludzie z wyższym wykształceniem którzy nie mają pojęcia o
          otaczającym ich świecie, a poglądy polityczne kopiują z tego co im się w TV
          pokarze, zaraz przed "M jak zakochanie" albo "Jak oni tańczą".

          • oslun Re: bzdury pleciesz- ale Cię rozumiem 09.05.09, 14:19

            Tak, pisanie pod klucz nie jest może najlepszą możliwością dla tych, których potencjał intelektualny jest wyższy od przeciętnego. Ale spójrzmy prawdzie w oczy - taki system oceniania jest znacznie bardziej sprawiedliwy, niż ten sprzed lat. Nie ma tu miejsca na subiektywizm egzaminatorów. Oceniają oni prace zgodnie z kluczem, co eliminuje niebezpieczeństwo kierowania się nieobiektywnymi przesłąnkami. W starym systemie osoba, która w szkole dostawała za wypracowania same piątki, na maturze mogła otrzymać notę o wiele niższą, bo egzaminatorowi np. nie podobał się "kwiecisty styl".

            I nie krytykujcie dzisiejszych maturzystów. Z pokolenia na pokolenie są oni coraz zdolniejsi, a wiedza, którą zdobywają w szkole pomaga im w późniejszym życiu bardziej, niż można to sobie wyobrazić. Myslenie zgodnie z kluczem również ma swoje zalety. Wyklucza nadinterpretację, wspomaga umiejętność precyzyjnego formułowania myśli. Polacy zwykli widzieć same złe strony wszelkich zmian. Może czas dostrzec również te dobre.
          • szaai Re: bzdury pleciesz- ale Cię rozumiem 10.05.09, 21:49
            > Piszesz -świadomie lub nie- nieprawdę. Byłem pierwszym rocznikiem piszącym nową
            > maturę i doskonale pamiętam jak nauczyciele mówili "w liceum czteroletnim
            > mieliśmy czas to i to przerobić, a teraz tego czasu brakuje, więc to ominiemy b
            > o
            > na maturze i tak wam się nie przyda".

            Jak sam piszesz, byłeś pierwszym rocznikiem.
            Rocznikiem eksperymentalnym.
            Wielu nauczycieli od tamtego czasu zdążyło opracować nową "strategię" działania. Przykro mi, ze Twój rocznik został tak potraktowany, ale nie należy dziwić się nauczycielom, że omijali pewne rzeczy by zdążyć z czteroletnim materiałem w trzy (dwa i pół) roku.

            Nie wiem jak wyglądało to w innych szkołach, ale u mnie materiał "do matury" przerabiany był w szkole, natomiast materiał "ponadprogramowy", czyli krótko mówiąc rozwijający - do opracowania samodzielnego w domu.
            Mój rocznik czytał po dwie- trzy lektury jednocześnie, z czego jedną omawiano w szkole, pozostałe dwie należało zanalizować bez pomocy.

            Nie twierdzę, że jestem z tego powodu szczęśliwa. Może jednak wyszło nam to na dobre? Może potrafimy czytać prawdziwie ze zrozumieniem bez pomocy innych?
            Uważasz, że prowadzenie za rączkę przez wszystkie lektury było dobrym wyjściem? Nauka "na Bladaczkę" i ciągłe powtarzanie sztywnych regułek?

            O nie. To nie nasze pokolenie poddane zostało indoktrynacji.
            Nie pamiętam, bym uczyła się wierszyków o Leninie. To nie mi zakazano samodzielnego rozumienia tekstu i nie ja wpatrywałam się w sztukę socrealizmu, by przypadkiem nie natknąć się na niewygodny symbol.



            • danuta49 Poducz się historii,poczytaj książki;-) 10.05.09, 22:04
              >O nie. To nie nasze pokolenie poddane zostało indoktrynacji.
              Nie pamiętam, bym uczyła się wierszyków o Leninie. To nie mi
              zakazano samodzielnego rozumienia tekstu i nie ja wpatrywałam się w
              sztukę socrealizmu, by przypadkiem nie natknąć się na niewygodny
              symbol.<
              1.Wierszyków o Leninie ucznono obowiązkowo w latach 40 i
              50tych.Później już nie,chyba że się jakiś nadgorliwy belfer trafil;-)
              2.Istnieje indoktrynacja nie tylko komunistyczna
              (socjalistyczna).Ciebie poddano po prostu innej indoktrynacji przy
              pomocy subtelniejszych metod.Czy slyszalaś np.o cenzurze
              mainstreamu???;-)

              • szaai Re: Poducz się historii,poczytaj książki;-) 10.05.09, 22:52
                ad.1 Skoro już chwytamy się argumentów nie wnoszących niczego do dyskusji- Ja
                poczytam książki, Pani poczyta ze zrozumieniem ;)

                Jeszcze raz proszę prześledzić tekst i sprawdzić, czy moja wypowiedź uściślała
                konkretny rocznik pokolenia indoktrynowanego.
                Kiedy już to Pani uczyni, myślę, że stosownym będzie stwierdzenie, ze punkt 1
                Pani wypowiedzi nie miał nic do rzeczy.
                A mówią, że sprawdzanie umiejętności czytania ze zrozumieniem w szkole średniej
                to zbyt późno.

                1:0

                Czas na dogrywkę. Nie, nie słyszałam o cenzurze mainstreamu. Chętnie sprawdzę.

                1:1

                pozdrawiam.
                Pragnę z miejsca przeprosić za ad personam.
                • danuta49 No i jeszcze się naucz liczyć!;-) 11.05.09, 07:00
                  >Jeszcze raz proszę prześledzić tekst i sprawdzić, czy moja
                  wypowiedź uściślała konkretny rocznik pokolenia indoktrynowanego.<
                  Ludzie chodzący do wyższych klas szkól w latach 40 i 50 albo już nie
                  żyją albo mają ponad 70 lat.Na ogól nie korzystają z internetu i nie
                  wypowiadają się na forach;-)
                  • szaai Re: No i jeszcze się naucz liczyć!;-) 11.05.09, 20:57
                    Tym razem bez żartów.

                    Załamałam się pani kolejną wypowiedzią. Cytowany fragment wskazuje na to, że
                    przeczytała pani moją uwagę. Oznacza to, ze po raz drugi usiłuje pani
                    przeforsować niedorzeczne argumenty, oparte na własnym wymyśle.
                    Doprawdy nie wiem czemu uważa pani, że jakąkolwiek wypowiedź kieruję do
                    wspomnianych roczników. Ale to już nie mój problem.

                    Nie potrafię tego skomentować, więc porzucę tę dyskusję.
                    Życzę.. przemyślenia postów przed opublikowaniem.

                    • danuta49 Wiesz już co to jest cenzura mainstreamu?;-))) 14.05.09, 08:48
                      Zindoktrynowane dziecko...;-)))
                      • szaai Re: Wiesz już co to jest cenzura mainstreamu?;-)) 31.05.09, 13:23
                        Może i zindoktrynowane, ale nie tak infantylne, by każdą wypowiedź kończyć
                        'emotą'.

                        A co do tematu: tak. Ja wbrew pozorom lubię zdobywać informację. Lubię się
                        rozwijać.
        • pjanu Re: Rośnie nam pokolenie młodych idiotów. 09.05.09, 12:45
          > Może przypomnę Państwu Wasze matury, kiedy aby zaliczyć matematykę > wystarczyło
          > mieć trzy rozwiązane zadania?
          > Obecnie wymaganych jest 30% z dwudziestu-trzydziestu zadań. >Materiał wbrew
          > pozorom rozszerza się. Mój własny nauczyciel od chemii zdradził, >że za jego
          > czasów połowy naszego materiału nie było.
          Jeżeli uważasz, że 30% jest więcej niż 3/5 to rzeczywiście Wasza/Twoja wiedza
          jest większa;)
          • szaai Re: Rośnie nam pokolenie młodych idiotów. 10.05.09, 21:28
            Proszę o wybaczenie, nie wiem ile dokładnie zadań obejmuje egzamin z matematyki,
            rzeczywiście bezmyślnie wpisałam ich ilość.
            Jak Pan się słusznie domyślił, nie zdawałam tego przedmiotu.

            Mimo mojego błędu w obliczeniach zapewniam, że zaliczenie trzech zadań w
            obecnych realiach nie na wiele by się zdało.
            Jedynym ratunkiem byłaby amnestia Pana Giertycha ;)

            pozdrawiam
      • hanej To stara matura była do bani 09.05.09, 11:48
        Dzieciaki przewidywały pytania i ryły na pamięć część materiału. Resztę olewały,
        można było zdać historię na 5 znając tylko Piastów i Jagiellonów, bo zawsze to było.
        Pomijam już to, że maosowo ściągano, sami nauczyciele na matmie łazili ze ściągami, do tego święte krowy spośród uczniów ( czyli znajomi nauczycieli i dyrektora ) miały 5 przed egzaminem
      • yangxikau Re: Rośnie nam pokolenie młodych idiotów. 09.05.09, 22:24
        jak ja nie znosze takich wypowiedzi jak Twoja: nic nie wnosisz do sprawy poza
        dowodem na to, że kompletnie się na niej nie znasz.

        "Skończ waść, wstydu oszczędź" kojarzysz?
    • piwenko brawo Konarzewski 09.05.09, 11:16
      nie wiem jaki był jego cel, ale to co osiągnął jest super
      1. obnażył małość i brak wyobraźni egzaminatorów
      2. pokazał absurdalność nowej matury (nie myśleć, nie tworzyć, realizować
      wcześniej przygotowane schematy)

      chociaż niestety wątpię, żeby pani minister i jej przydupasy były w stanie to
      zrozumieć....
      • 1utek Re: brawo Konarzewski 09.05.09, 14:07
        piwenko napisał:

        > nie wiem jaki był jego cel, ale to co osiągnął jest super
        > 1. obnażył małość i brak wyobraźni egzaminatorów
        > 2. pokazał absurdalność nowej matury (nie myśleć, nie tworzyć, realizować
        > wcześniej przygotowane schematy)
        >
        > chociaż niestety wątpię, żeby pani minister i jej przydupasy były w stanie to
        > zrozumieć....
        Nie wiem co osiagnął Konarzewski? Chyba jedynie to ,że już nikt nie ma watpliwości: kompetencje pana dyrektora w zakresie egzaminowania są raczej niewielkie. Co do pani minister, obawy są jeszcze większe niż w stosunku do dyrektora. Przygotowana właśnie pod kierunkiem pani Hall reforma szkolnictwa zmierza w stronę zubożenia systemu oświaty i jest zgodna z obiegowym poglądem, że szkoła ma głównie przygotować do zdania matury a po maturze ... pewnie koniec świata.
    • superbenek nędzni nauczyciele z liceum sami nie rozumieją... 09.05.09, 11:19
      ... tekstów literackich. Wbijają dzieciakom do głowy to co im wbito i zabijają
      kreatywność młodych ludzi...

      Po jaką cholerę robić analizę i interpretację skoro nie wymaga się od uczniów
      myslenia i szczerej wypowiedzi. wymaga się od nich takiej odpowiedzi, którą
      wymyśliły sobie stare urzędasy (kilkadziesiąt lat temu) w MEN.

      Na maturze trzeba pisać to czego od nas oczekują. Lepiej nie wdawać się w zbyt
      głęboką interpretację - jakiś tempak z komisji może tego nie zrozumieć. Te
      staruchy w komisjach mają już z góry założone odpowiedzi i innych nie
      przyjmują... JAK TU BYĆ KREATYWNYM???

      Ten system jest chory i TRZEBA go zmienić. Brawa dla tego dyrka.

      PRzepraszam za pisownię - klawiatura mi się spierniczyła...
    • jazzman1979 Co jest zadaniem oświaty: zwiększyć czy zmniejszyć 09.05.09, 11:20
      Co jest zadaniem oświaty: zwiększyć czy zmniejszyć różnice między uczniami?

      - stworzyć armie konformistycznych debili, zabić indywidualność, tak żeby
      poparcie dla UE nie spadało poniżej 70% ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka