cześć dziewczyny. Ja tu pierwszy raz... jestem kurą domową... I
świat mi się dziś wali na głowę. Syn Wojtuś 2 lata, dzisiaj imieniny
i ostra biegunka ;( Skończył się gaz, mieszkam na odludziu więc
trzeba zadzwonić niby nie problem ale... wczoraj synio popsuł
ładowarke, telefon padł... kolega mąż jest w pracy, więc nie pomoże.
Nie ma obiadu, nie ma herbaty... ale jest internet i dzis Was
znalazlam ;) mam nadzieje że mnie tu przygarniecie choćby z
litości ;)))