Dodaj do ulubionych

sikorka modra

20.01.03, 09:04
Zobaczyłam ją w sobotę! Pierwszy raz w zyciu!!!!! Przyleciała do karmnika na
balkonie! Była tylko przez chwilkę: wleciała, wzięła ziarnko słonecznik i
uciekła. Może się przyzwyczai i da poobserwować dłużej, tak jak bogatki,
które praktycznie nie schodzą z balkonu. Jest w każdym razie cudna.

A swoją drogą, to są chyba gorsze od gołębi - jak śnieg stopniał, to oczom
moim ukazał się obraz nędzy i rozpaczy. No cóż, ale są tak śliczne, że im
wybaczam. Wiem, że to one nabroiły, bo karmnik jest specjalnie mały, żeby
duże ptaki się nie dostały - na początku nawet wróble nie potrafiły z niego
skorzystać. Wtedy siedziały wokół i odganiały sikorki. Ale teraz jest już
pełna komitywa.

A swoją drogą ciekawe, bo mając do wyboru słoninę i słonecznik sikorki
zdecydowanie wolą słonecznik.

Pozdrawiam serdecznie
modo
Obserwuj wątek
    • jerzy.wozniak Re: sikorka modra 21.01.03, 09:46
      Witam na forum Gazety!
      Przyczyną wyboru słonecznika jest taka (pomijam tu sikore modrą o której nieco
      dalej), że słoninka jest zwykle solona nawet już w sklepie aby dłużej leżała i
      wyglądała świeżo. Nadto dodawane są do niej saletry i inne pyszności które nie
      smakują ptaszkom głupkom. Często tez wędlinki w tym także słoninka są parowane
      czyli sztucznie nasączane wodą i cudownościami z tablicy Mendelejewa, aby były
      cięższe w ten sposób np. z szyneczki o wadze 1 kg można zrobić szyneczkę – 1,4
      kg czyli te 0,4 kg producencik czyli jak go zwą obecnie buzinesmen ma na czysto
      do kieszonki. Teraz bardziej serio – ptaki nie znoszą jakichkolwiek dodatków,
      mało są one dla nich szkodliwe - stąd instynktownie wybierają tylko to co jest
      zdrowe, a w tym wypadku słonecznik jest na pewno najczystszy chemicznie no i
      najzdrowszy bo zawiera tłuszcze roślinne a nie lipidy pomieszane z saletrą.
      Co do sikory modrej to zwykle w karmniku wybiera ziarno gdyż nie zjada słoninki
      lub czyni to rzadko. Sikora ta ma bowiem inny styl odżywiania niż jej większe
      kuzynki i wyłącznie żywi się owadami, w okresach wyjątkowego głodu ( stąd
      rzadko widzimy ja przy karmniku) zjada nie słoninę ale przede wszystkim tłuste
      nasiona zatopione w łoju. Wygląd ma niewinnej ślicznotki ale to diabełek!
      Potrafi wypędzić z dziupli o wiele większe ptaki i zamieszkać tam gdzie chce.
      Ptak ten jest coraz rzadszy gdyż nie ma miejsc lęgowych. Spróchniale drzewa
      wycina się aby nie szerzyło się robactwo. Warto zatem umieścić na drzewach
      skrzynki z małym otworem wejściowym. Jeśli otwór będzie miał średnice 27mm –
      dokładnie – to nie wejdzie tam nic innego jak właśnie ta czupurna piękność.
      Skrzynkę należy zawiesić o tej porze roku, gdyż ptaki wcześnie gniazdują.
      Powinna znajdować się na wysokości 2-4 metrów. Ptak ten wyjątkowo chętnie
      gnieździ się w skrzynkach. Osobiście przy tej okazji namawiam was wszystkich na
      wieszanie skrzynek rożnego rodzaju i to nie tylko dla ptaków, ale również dla
      nietoperzy. Bowiem z powodu tak zwanej pielęgnacji wycina się wszystko wokoło,
      a ptaki i nietoperze po prostu nie maja się gdzie podziać. Dla zachęty to
      sikora modra zjada wyłącznie owady i ich jaja i w ciągu jednego lęgu parka tych
      ptaków potrafi zniszczyć kilka tysięcy szkodników!
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
      P.S. Szkoda że nie widzieliście rani uszka to dopiero cudo z rodziny sikor.
      Niebywale uroczy ptaszek, i jakie ma cudowne gniazdo!!!!! Remiz niech się
      schowa.

      • modo Re: sikorka modra 21.01.03, 11:19
        Bardzo dziękuję za wyczerpujące informacje.
        Panie Jurku, a na jakie ptaki mam szansę, jeżeli powieszę budkę lęgową na
        wysokości 8-go piętra? Jest szansa na jakieś szlachetniejsze? Bo wróble (a może
        mazurki?) to mi się chyba zalęgną pod parapetem kuchennym. Wyskrobują sobie
        teraz tynk, żeby powiększyć sobie jamkę, która powstała pod parapetem po
        wymianie okien. Na początku się przestraszyłam, bo myślałam, że jakieś myszy
        lub szczury mi się zalęgły - było słychać skrobanie w ścianie, a nie było widać
        żródła :-).

        Rozumiem, że z uwagi na wysokość sikorka modra raczej z lokum nie skorzysta,
        ale może chociaż bogatka? Pełno ich w karmniku.
        Dodam jeszcze, że okna wychodzą na wschód, co podobno ptaki lubią.
        Pozdrawiam
        modo
        • piasia rani-uszek 23.01.03, 16:24
          Oj, nie widziałam tego cuda, tylko na zdjęciu i rysunkach. Wygląda tak, jak się
          nazywa - uroczo. Czy to prawda, że małe raniuszki nie mieszczą się w gniazdku -
          to znaczy nie one, tylko ich ogonki, dwukrotnie dłuższe niż cały ptaszek - i
          albo wystawiają je przez dziurki na zewnątrz, albo p opuszczeniu gniazda przez
          jakiś czas mają je lekko "pogięte" ?
          Gdzieś to wyczytałam, ale czy to prawda?
    • jerzy.wozniak Re: sikorka modra 23.01.03, 19:24
      Witam na forum Gazety!
      Nie bardzo tak jak opisałaś. P pierwsze to trzeba wiedzieć, że gniazdo
      raniuszka to prawdziwy cud natury. Utkane z porostów, piór, puchu łączonych
      pajęczyną, a na zewnątrz zamaskowane dodatkowo delikatnymi kawałkami brzozowej
      kory. Pajęczyna nadaje gniazdu raniuszka niebywałej elastyczności i miękkości.
      Kilkakrotnie trzymając je w ręku nie mogłem wyjść z podziwu że cos takiego
      zrobił ptak i to w takim tempie! Teraz do małych - gniazdo ma kształt jajowaty
      z otworem umieszczonym u góry wyraźnie z jednej strony. Właściwie określenie
      jajo nie jest trafne, jest to raczej płaskie jajo dobrze przylegające do pnia
      drzewa i zwykle zamaskowane pośród starych łodyg pnących roślin. Pod naporem
      rosnących małych ścianki gniazda się powiększają, a z czasem ich ogony wystają
      przez szczeliny w materiale z którego jest zrobione. Ponieważ jest bardzo mocne
      nie rozlatuje się nawet wówczas gdy pisklęta maja pokaźne rozmiary. Podobnie
      jak gniazda remiza również gniazda raniuszka były na wsiach używane jako kapcie
      dla dzieci.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
      • modo Re: sikorka modra 24.01.03, 14:01
        A co z moim pytaiem o budkę dla ptaków?
        Buuuuuuuuuu

        Jestem w zasadzie zdecydowana ją powiesić, jeśli jest chociaż mała szansa że
        coś w niej zamieszka. Moga byc nawet nietoperze (jeżeli latają tak wysoko),
        byle nie gołębie.
        pzdr. modo
        • moni_citroni Re: sikorka modra 27.01.03, 20:38
          To moze ja tez powiesze skrzynke? Tylko nie wiem, czy cos do niej przyleci :-(
          To 5. pietro, okolica bardzo spokojna, widok na grupe drzew. Czasem pojawi sie
          ptaszek, ale najczeciej to sroki albo inne olbrzymy ;-) Kilka razy mignelo mi
          jakies kolorowe malenstwo, ale nie wiem, co to za ptasiek.
          W kwietniu beda remontowac elewacje, dach i balkony...wiec chyba wieszanie
          budki nie ma wiekszego sensu :-(
    • jerzy.wozniak Re: sikorka modra 29.01.03, 07:10
      Witam na forum Gazety!
      Budkę można powiesić, ale czy się coś w niej zagnieździ to oczywiście nie ma
      gwarancji. Na 100% jeśli otwór będzie większy niż 27mm to wróbel wciśnie się
      nawet wtedy gdy mu oczka wyjdą z orbit przełażąc przez 29mm. Dla pocieszenia
      nie nigdy ma pewności, że coś w naszej budce się osiedli. Nie zależy to tylko
      od budki – głownie od charakteru ptaka i to nie tego przypisanego do danego
      gatunku co my myślimy, że on taki jest, ale od indywidualnych cech ptaka który
      akurat szuka sobie lokum. Prawda o zwierzętach wygląda bowiem tak że nie są
      spod DNAwskiego kopyta ale każdy podobnie jak ludzie, ma swe indywidualne cechy
      osobnicze. Jeden jest strachulec i nie osiedli się w budce przenigdy bo ma np.
      jasne drewno, a jest powieszona na lipie. Inny przyleci (ten sam gatunek) i
      zajmie budkę jeszcze wtedy gdy będziemy wbijać ostanie gwoździe. Ptaki jak
      ludzie – nerwusy, szaleńcy, zrzędy, bohaterowie za 5 dwunasta, stateczni itd.
      Doskonale to widać gdy je fotografujemy, czyli naruszamy ich opierzoną
      prywatność. Na przykład szlamnik - jeden uciekał gdy byłem 100 metrów od jego
      gniazda, chyłkiem, myśląc że go nie widzę, inny nagadał się i napiszczał,
      wyzywając mnie od ostatnich, ale gdy ustawiłem aparat na statywie to siadał na
      jajach ledwo odszedłem do namiotu i robił głupie miny do obiektywu. Inne darły
      swe ptasie gęby próbując dziobać mnie po łysej głowie, i po kilku godzinach
      siadały na jajach kilka kroków ode mnie. A wszystko to na niewielkim liczącym
      parę hektarów terenie.
      Wracając do budki to może warto rozejrzeć się po okolicy, może są tam inne
      ptaki gnieżdżące się w pobliżu naszych domów wymagające budek np. półotwartych?
      Ale wszystkie osiedla się w budce tylko wtedy gdy w pobliżu są miejsca gdzie
      znajdą pożywienie dla swych piskląt. Nie oczekujmy że będą tracić energię na
      kilometrowy lot do najbliższego lasku aby tam poszukać owadów.
      Nietoperze latają bardzo wysoko, ale budki dla nich wcale nie przypominają
      budki dla ptaków. To zbite dwie trójkątne deski z wąską listewką w środku
      wystającą trochę poza róg trójkąta, tak aby miały gdzie lądować. Nietoperze
      wciskają się w szparę pomiędzy deskami której wielkość wyznacza grubość
      listewki. Takiej samej grubości listewka powinna być przybita wzdłuż
      przeciwległego boku lądowiska. Zabezpiecza ono wnętrze przed deszczem, a budka
      powinna być tak powieszona aby znajdowała się ona poziomo na górze.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
    • cereusfoto Re: sikorka modra 22.03.03, 13:19
      Tak sikorki modre, to rzeczywiście urocze ptaki, choć wygladają na niepozorne
      stworzenka i są dużo mniejsze od bogatek potrafią pogonić je z karmnika, gdzie
      pieprz rośnie i chyba sprawia im to dużą radość ! Pewnego razu jedna z nich
      odłożyła nawet ziarenko słonecznika, które zamierzała zjeść, by pogonić
      bogatkę! Obserwuję ich zachowanie od wielu lat i stwierdzam, że coraz lepiej
      radzą sobie z konkurencją. Jedna u mnie w karminku przystawiała się nawet do
      dzięcioła, ale szybko zrozumiała, że to był błąd i nigdy już się na to nie
      odważyła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka