nigdy wcześniej go nie czytałam, bo też (jak ktoś tu już napisał) irytowała
mnie ta "moda" na niego, ale... w końcu z czystej ciekawości sięgnęłam po
pierwszą z brzegu: "Sputnik Sweetheart" - i dosłownie powaliła mnie na kolana!
Co za książka, jak degustacja najlepszej szlachetnej whisky ;-)
Jestem w szoku i pod wrażeniem. Zwracam honor modom literackim, może to jednak
nie tylko zbiorowa histeria albo czysty zbiorowy snobizm - coś w tym jednak
jest, warto śledzić te mody (choć niekoni...