Wydaje się, że minister Sikorski nienawidzi malutkich dzieci. Albo może nie ma do nich tzw. podejścia. Dziś powiedział:
"... strategia bobasa, który gdzieś w kącie wrzeszczy i wobec tego dorośli muszą się nad nim pochylić, żeby przestał.
Umówmy się - nad bobasem można się pochylać, ale się go nie słucha".
A przecież wiadomo, że u malutkich dzieci, które nie są przytulane, pieszczone, kochane, zwykle pojawiają się choroby, moczenie nocne, jąkanie, autoagresja oraz inne zaburzenia psychof...