Drogi Panie redaktorze. Czy może Pan był na innym koncercie? bo przecież na
czwartkowym koncercie grał Kendrick Scott, który na dodatek wcale nie był w
głębi sceny..
Rozumiem, że artykuł jest czysto subiektywny ale myślę, że warto by było
jednak zastanowić się, czy np. czytelnikowi, który nie był na festiwalu nie
należałaby się troszkę bardziej obiektywna ocena i sprawozdanie. Według mnie
festiwal nie ustępował poziomem ubiegłorocznemu, świadczy o tym chociażby
pięciominutowa owacja n...