Witajcie! Zwracam się do Was jako do najbardziej fachowego źródła...i
proszę o pomoc. Postanowiłam zaopiekować się kocim, około 6-tyg
maluszkiem porzuconym przez matkę - to srebrno-szara (prawie biała)
delikatna kicia, na szczęście zdrowa (potwierdzone przez weta).
Jedynym problemem były pchełki, które już zostały wytępione, ale w
sierści kotka zostały pchle odchody w ilości zatrważającej. :(
Próbowałam je wyczesywać, co maleństwo dzielnie znosi, ale trzymają
się zbyt blisko skór...