zapraszam wszystkich,którym wcześniej się nie powiedzie,a także tych
którzy są na skraju wyczerpania emocjonalnego lub po prostu brakuje
im już sił do starań i chcą zrezygnować.NIE MOŻEMY SIĘ PODDAĆ,MUSIMY
WALCZYĆ,WCHODZIĆ DRZWIAMI I OKNAMI,PAMIĘTAJMY O TYM,ŻE WSZYSTKO CO
ROBIMY,ROBIMY Z MYŚLĄ O NASZYCH PRZYSZŁYCH MALEŃSTWACH I DLA
SPEŁNIENIA NASZYCH NAJSKRYTSZYCH PRAGNIEŃ O MACIERZYŃSTWIE.