IP: 82.139.13.* 19.12.03, 12:47
Witam was. Wczoraj miałam 1 inseminację i w związku z nią spotykały mnie
same przykrości: najpierw choroba,którą udło mi się wygasić, następnie na
kilka dnia przed insemi wyskoczyło mi na ciele paskudne uczulenie. Doktorek
chciał już przesuwać tą inseminacje, ale ja się umartwiałam nie brałam
leków, które mogły mi zaszkodzić....ufff uczulenie przeszło dosłownie na
dzień przed insemi. Same przeciwności losu....do tego (aż wstyd się
przyznać) zaspaliśmy w dzień inseminacji i pociąg,którym mieliśmy jechać
uciekł. Do Wrocka dojechaliśmy jakimś autousem i tak zamiast stawić się o 9
na inseminacji to my przyjechaliśmy o 10.30. Myślałam, że się ze wstydu
spalę. Na szczęście wszystko się odbyło, bo już się bałam że wrócimy do
domu z marnymi minami. Cóż....i tak wróciłam z marną miną, bo oczywiście
jak ja mam pecha to na całego. Już w pociągu zaczęło boleć mnie gardło i
zaczęłam czuć się źle. Efekt taki, że gorączka 37.8 jestem obolała i
padnięta.
Dlaczego ja musze mieć takiego pecha? Teraz, przez to, że zachorowałam to
pewnie nie nastąpi zapłodnienie. Jestem strasznie zła. Co wy na to
dziewczynki: czy mamy jeszcze szansę, że ta inseminacja okaże się udana?
Obserwuj wątek
    • Gość: Nikola Re: Ale pech IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.03, 13:17
      Nic się nie martw! Nie wiem czy inseminacja się uda..niestety nie mam w tym
      doświadczenia.
      Napisałaś, że "Teraz, przez to, że zachorowałam to pewnie nie nastąpi
      zapłodnienie."...czy tak jest napewno?
      Dlaczego tak sądzisz? Wiesz pytam....bo ja też wczoraj się
      rozchorowałam...przeziębiłam a owulację miałam ok.5 dni temu.

      Choroba może mieć duży wpływ na zapłodnienie?
      Dziewczyny co wy na to?????

      Paola! Napradę się nie martw na zapas. trzymam kciuki!!! Napewno się uda!
      Tak mówi choróbka do choróbki!!! smile

      Pozdrowonka!
      Nikola
      • Gość: thmwag Re: Ale pech IP: *.eltur.com.pl 19.12.03, 14:03
        Ale ja mam troszkę inną teorię. Pamiętasz takie ciekawe wątki o ewentualnych
        przeciwciałach na nasienie męża, wówczas podawano dziewczynom nawet leki
        zmniejszające odporność. To wszystko w celu osłabienia organizmu i mniejszego
        ataku na obcego- w tym wypadku zarodek. Paradoksalnie według mnie masz szansę
        ale dmochaj w "zarodku" i lecz się po domowemu.
        Na pocieszenie ja jak zaszłam w ciążę to właśnie byłam chora, dlatego teraz jak
        wogóle nie choruję boję się że dlatego nie mogę znowu załapać.
        Powodzenia
    • Gość: rozalia Re: Ale pech IP: *.toya.net.pl 19.12.03, 13:37
      Przede wszystkim wez cos przeciwgoraczkowego- przy temperaturze powyzej 38
      rzeczywiscie bardzo maleja szanse na zaplodnienie i ewentualne utrzymanie
      zarodka.
    • Gość: a.p5 Re: Ale pech IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.12.03, 13:47
      Jeżeli masz wziąć jakiś proszek, to nie zapomnij najpierw zadzwonić do lekarza
      i się spytać. Może mleko z miodem pomoże? Najlepiej leż cały czas w łożeczku i
      nie martw się na zapassmileTrzymam kciuki.
      • Gość: Paola Re: Ale pech IP: 82.139.13.* 19.12.03, 16:03
        Dzięki dziewczyny, że mnie podniosłyście na duszku. Wzięłam Ferwex (mam
        nadzieję, że jedna saszetka nie zaszkodzi...) położyłam się do
        łóżeczka....spałam ze 2 godziny, wypociłam i teraz czuję się o wiele lepiej.
        Już mnie nie boli głowa, ani skóra i mięśnie. Mam nadzieję, że zatrzymałam
        chorobę w porę. Na szczęście nie miałam tempki powyżej 38. Może jednak jakieś
        szanse są...
        A wiecie? wczoraj jak babka preparowała nasienie to widziałam plemniczki pod
        mikroskopem. Ten widok zrobił na mnie ogromne wrażenie. To prawie tak jakbym
        widziała naszego dzidzi. Wyglądały zupełnie inaczej niż na rysunkach z
        biologii....no i nie były czarne tylko zielone! Ale to chyba przez to, że były
        podświetlone. Niektóre z nich pruły do przodu jak nie wiem. Pani powiedziała,
        że to te najlepsze. Jejku tak bym chciała,żeby któryś z nich dopadł moją
        komóreczkę!!!
        Nikola biedaczku też się kuruj. Nie możemy poddać się chorobie i kolejnemu
        rozczarowaniu.
        • Gość: rozalia Re: Ale pech IP: *.toya.net.pl 19.12.03, 16:17
          Ja zachorowałam w 3 m-cu ciąży, to gin powiedział, żeby w razie wysokiej
          temperatury (na szczęście takiej nie miałam) wziąć środek przeciwgorączkowy na
          paracetamolu (więc Fervex ok), a unikać jak ognia tych na kwasie salicylowym.
          Paola- będzie dobrze!
        • Gość: vikas Re: Ale pech IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.12.03, 16:08
          Paola,a może te wszystkie przeciwności
          są po to by póżniej tym bardziej się
          cieszyć.Kuruj się domowym sposobem.
          Myśl pozytywnie nie zamartwiaj się przecież
          i tak nie masz na to wpływu,czy dojdzie
          do zapłodnienia,czy nie.
    • beemka1 Re: Ale pech 19.12.03, 16:31
      Paola,
      A jadnak zdecydowalas sie na inseminacje. i bardzo dobrzesmile Nie masz
      goraczki, a przeziebienie moze trafic sie zawsze i, odpowiednio leczone, nie
      stanowi zagrozenia dla dzidzi. Mam nadzieje, ze sie uda. Trzymam kciuki!
    • Gość: aneta Re: Ale pech IP: *.ibi.uni.wroc.pl 19.12.03, 17:47
      Paola,
      Czy mogłabyś napisać u kogo robiłaś inseminację?
      (ja jestem przed i muszę się zdecydować)
      No i trzymama kciuki bo czasem pech przeradza się w szczęście!
      I mam nadzieję, że w Waszym przypadku tak właśnie będzie!
      • Gość: Paola Re: Ale pech IP: 82.139.13.* 19.12.03, 21:22
        Ja robiłam inseminacje we Wrocławiu u dra Bloka. To naprawę wspniały człowiek.
        Dziękuję wam dziewczyny, pocieszyłyście mnie, bo naprawdę traciłam już
        nadzieję. Może faktycznie nie powinno być tak źle.
        • Gość: asza Re: Ale pech IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.12.03, 22:12
          Paola,czy mogłabyś podać namiary na tego lekarza-też jestm z Wrocka.Chciałabym
          pójść na konsultacje.Ile kosztuje wizyta?dzieki i pozdrawiam
          • Gość: Paola Re: Ale pech IP: 82.139.13.* 20.12.03, 15:36
            Podaje namiary: Dr Krystian Blok; przyjmuje na ul. Karola Miarki 4. Jest
            naprawdę fachowcem. Przyjmuje prywatnie koszt 100. Robi bardzo dokładne usg,
            ma wiele zasług. Znam nawet kobietę, którą wyleczył z zaawansowanego raka
            szyjki macicy. I jako człowiek bardzo wyrozumiały, z poczuciem chumoru.
            • Gość: Paola Re: Ale pech IP: 82.139.13.* 20.12.03, 15:41
              znalazłam tel. do prywatnego gabinetu Dra K. Bloka: 071 33 0 1113. Przyjmuje
              od poniedziałku do czwartku od godz. 15.
              • piegoosek Re: Ale pech 20.12.03, 23:35
                jak sie dzis czujesz?? juz lepiej?
                baaardzo mooocno trzymam kciukaski!! moze grudzien bedzie laskawym miesiacem
                chociaz dla Ciebie!?
                nie poddawaj sie i miejmy nadzieje, ze te przeciwnosci, to odwrocenie Twojej
                uwagi! ze nim sie obejrzysz bedziesz szczesliwa ciezaroweczka!!
                trzymaj sie!!
                piegoosek
                • Gość: Paola Re: Ale pech IP: 82.139.13.* 21.12.03, 00:02
                  Ty Piegooosku jak zawsze niezawodny...hihi z tym pomnikiem dobre. Czuję się
                  dziś lepiej choć gardło nadal boli, ale już mam niższą temperaturę więc chyba
                  najgorsze za mną. Mam nadzieję, że ten pech zamieni się w szczęście.....ale
                  jakoś się podłamałam i trudno mi to sobie wyobrazić. Dziękuję za wsparcie i
                  kciuki. Wiem, że masz dużo pracy ale odezwij się czasem na gg. Ja również
                  trzymam mocno kciuki za Ciebie!!!!
    • Gość: aleksandra3 Re: Ale pech IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.03, 09:26
      Paola!

      Dziewczyny mają rację - większość po zajściu w ciąże choruje na jakieś drobne
      przeziębienia! MOże to znak?!?!?!

      Starsznie Ci dopinguję, bo do dziś nie mogę zapomnieć Twojego postu z pytaniem
      co robić i bardzo chciałabym żeby się udało!

      Pozdrawiam
      Aleksandra
      PS. Piegoosek - bedzie dobrze zobaczysz!
      • piegoosek Re: Ale pech 22.12.03, 11:31
        smile) mam nadzieje, mam nadzieje...
        caluski juz prawie swiateczne!!
        piegoosek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka