Zaczelo sie latem, kiedy upaly byly zbyt duze.
Kota lezala wtedy przy klimatyzacji cala dobe.
Na dodatek wymiotowala "kielbasami" z sierci. Ciagle sie nimi zakrztuszala (kaszlala).
Podawalam coraz czesciej paste, ale i tak ze dwa razy na dobe wymiotowala tymi kudlami.
Czesalam wykladziny, czyscilam rzygowinki, az ktoregos dnia obcielam Kote na jezyka .
Jak reka odjal przestala wymiotowac i .... absoloutnie jej odbilo.
Zrobilo sie ruchliwa jak kot wieloczynnosciowy.
W ciagu dnia prz...