-
Chodzi mi o mamę koleżanki mojej starszej córki. Swego czasu dziewczyny się przyjaźniły i my
też bardzo się polubiłyśmy. Ostatnio jej córka stwierdziła,że już nie lubi mojej,a co gorsze,
powiedziała innej koleżance,że nigdy jej(mojej córki) nie lubiła,że udawała sympatię.
Ta druga powtórzyła tto mojej córce i Lenie zrobiło się bardzo,bardzo przykro,kilka razy płakała.
Mówiła,że czuje się oszukana,bo ona naprawdę lubiła tą koleżankę,a teraz wspomnienia z tamtą
są fałszywe. A na dodatek Le...
-
O pogodzie? Inne propozycje? Jakoś monotematycznie się zrobiło więc o wszystkim byle nie o polityce,
-
Cytat z opisu forum emama.
Napiszę coś, bo muszę, nie mam komu, ale czuję że wyleje się na mnie za to hejt.
Otóż... NIE LUBIĘ karmic piersią.
Moje dziecko ma kilka tygodni. Wczorajszej nocy, kiedy umęczona jego brakiem chęci snu podawałam mu pierś po raz nty, wynalazłam tego bloga: butelkowy.blox.pl/2010/08/Co-jest-wygodne-i-dla-kogo.html
Zrozumiałam, że mogę i chcę się pod tym podpisać.
Kocham moje dziecko, ale zamierzam karmić góra 3 miesiące. Potem przechodzę na butelkę. Teraz ka...
-
Z mama kolegi mojego synka?
Ostatnio miały miejsce następujące sytuacje:
Poszłam z dziecmi na wesołe miasteczko, córa chciała jechać ciuchcią,
pojechaliśmy. W połowie drogi poprosiłam żeby ciuchcię zatrzymano, bo bałam
się o bezpieczeństwo swoich dzieci, ciuchcią potwornie szarpało i nie było
żadnych zabezpieczeń, moją bardzo odważna córa nie miała z tego żadnej
przyjemności. Synek jechał z kolegą i też się trochę bał.
Kolega chodzi do świetlicy, a ta świetlica wychodzi na podwórk...
-
Nie czytałam książki, ale przed chwilą oglądałam film. Nie wiem czy ni pojawił się w wątku o filmach których się nie obejrzy drugi raz. Daje do myślenia, ja czuję się po nim bezsilna i przerażona. Nie jest do końca w nim powiedziane, co było nie tak z Kevinem. Niektórzy rodzą się jako psychopaci. Jaką ma się gwarancję, że nasze dziecko nie okaże się być psychopatą? Dlaczego matka tego chłopaka nie odcięła się od niego kiedy wylądował w poprawczaku? Dlaczego ne przeniosła się do innego miasta...
-
Moje dziećię własnie wróciło z podwórka gdzie bawiła się z koleżanką i
oświadczyło,ze koleżanka weszła do sklepu, schowała pod bluzę chrupki i
wyszła. Czyli krótko mówiąc ukradła. Czy powinnam zadzwonić do mamy i pogadać
. czy wyluzować bo w sumie nie moja sprawa...kurcze w sumie to skłaniam sie do
tego by zadzwonić ale jak radzicie????
-
''nie każmy ich'' ??? Gazeto, zatrudnij korektora, to skandal, żeby w tekstach
były takie błędy!
-
Nie wiem czy tu można zadać takie pytanie,ale spróbuję...
otóż zbliża się moja i mężowa rocznica, wypada miło w piątek, chciałam zrobic
późną romantyczną kolację,
I tu pojawia się problem...otóż uwielbiam gotować ,to moja pasja, nawet ja
byłam/mieskałam sama to codziennie gotowałam i to dwa dania, lubię
eksperymenty ,nowe smaki,własne przepisy.
No i chyba przez to ogarnęła mnie niemoc i nie potrafię,
zabijcie a nie potrafię wymyślić nic do jedzenia
oryginalnego,wyjątkowego,innego c...
-
Cześć mam na imię Marta lat 25.
W styczniu tego roku urodziłam dwie dziewczynki Kasię i Zuzię. Niedawno wyprowadziłam się 30 km od stolicy, a tam zostali wszyscy moi znajomi. Szukam nowych przyjaciół z całej Polski z którymi będę mogła porozmawiać o dzieciach i nietylko.
Piszcie na adres martabk@interia.pl
-
Zdobyłam się na odwagę i porozmawiałam szczerze aż do bólu z teściową, która
ogólnie rzecz ujmując, zaniedbuje swoje wnuki i nigdy nie ma dla nich czasu.
Sama nieraz radzę innym dziewczynom, że należy porozmawiać. Zatem dlaczego
dzisiaj czuję się trochę dziwnie? Rozmawiałam z zachowaniem wszelkich zasad
dobrego wychowania, bez zbędnych emocji, tylko rzeczowa argumentacja.
Wcześniej skonsultowałam wszystko z mężem. Kurcze, mogłam się nie odzywać ..
co mówicie?
-
Jutro mam baaardzo waaażne szkolenie wyjazdowe z mojej firmy, na
które z różnych przyczyn nie mogę pojechać. Szkolenie jest
oczywiście obowiązkowe. Wybieram się do lekarza, ale to nie jest ten
człowiek, że mogę poprosić o zwolnienie i tyle. Podpowiedzcie mi
proszę jak skutecznie przekonać lekarza o swoim, hmm, hmm,
niedomaganiu, żeby z czystym sumieniem wypisał mi na 2-3 dni
zwolnienie?
-
Hej!Jak tam wasze ~~stosunki~~ z mamami waszych mężów bo ja chyba trafiłam na
kobiete która rodzi dziecko i do końca swych dni nie odcina pępowiny.
Dodatkowym zmartwieniem jest fakt że tak wychowała swoje dziecko (a mojego
męża)ze on też nadal czuje sie z nią związany.Taki wielki facet a w sumie małe
dziecko co to z każda pierdołą leci do mamusi. A ta ~~kwoka~~ robi wszystko
żeby jej było na wieszchu a moje zdanie sie nie liczyło .Co zrobić z upartą
tesciową ?
-
Całe dnie spędzam ze swoja 3 miesięczną córeczką. Zaczyna mnie irytować życie
kury domowej, a jednoczesnie nie chce oddać małej pod opiekę komuś obcemu.
Mam dość sprzątania, gotowania! najgorsze, że zaczynają mnie nudzić zabawy z
małą. Nie mam tu nikogo bliskiego, mąż pracuje 12 godzin.
Wstydzę się tego, że mam taki kryzys. Przecież inni mają gorzej.
-
Wróciłam z pracy, mieszkano ogarnięte, dzieciątko śpi mąz w pracy a ja luzik mam
-
chcialabym dowiedziec sie jakie macie zdanie na ten temat.. legalizowac?
pozwolic kobietom dokonywac wolnego wyboru? czy moze inaczej?
-
tak się bałam zapytać swojego chłopaka dlaczego nie chce się już ze mną
kochać (2 miesiące temu urodziłam, zostało mi tu i ówdzie, poza tym kompleks
blizny po cesarce i takie tam). byłam pełna najgorszych przeczuć: chciałam
sie pakowac i wyprowadzać, bo dla mnie było to jasne: on mnie juz nie chce,
nie pociagam go!. napiasałam mu wczoraj maila, odpisał, że... nie wiedziała
czy juz możemy, czekał aż mu powiem, a skoro nie mówilam to on myslał, że za
wcześnie, co o tym myslicie??? c...
-
Smierc to niewatpliwie temat tabu i niewatpliwie cos pewnego dla kazdego z
nas.
Nie mowimy o niej bo:
1.Wstydzimy sie
2.Boimy
3.Nie istnieje i nie dotyczy nas
4.Nie warto o niej mowic
Ale czy na pewno?Czy myslicie o smierci?Czy sie jej boicie?
Byl okres w moim zyciu(kilka lat temu),kiedy bylam bardzo blisko Boga,bylam
sama,smierci sie nie balam,rownala sie spotkaniem z Bogiem i kojarzyla z
czyms pieknym,niezwyklym ,innym zyciem.
Teraz tez o niej nie mysle na codzien,mam rodzine...
-
Jak dzien o seksie to dzien o seksie:DJakie byly najdziwniejsze miejsca w
ktorych sie kochalyscie?U mnie to na ostatnim siedzeniu autobusu PKS,w
basenie pelnym ludzi,w morzu(tez pelnym ludzi),na strychu,w piwnicy(o
matko!),w biurze na biurku mojego męża po godzinach pracy,oczywiscie w
wannie,pod prysznicem,na stole w kuchni(w pokoju na ławie tez)Moze pozniej
cos sobie jeszcze przypomne.A wy Drogie Powazne Mamusie?????
-
Mam problem z psem sąsiadki i nie umiem sobie pomóc. Historia jest długa, postaram się ją w miarę klarownie przedstawić:
Mieszkamy w 3 rodziny w jednej klatce. Ja na 1 piętrze, sąsiedzi na 2 a 3 sąsiadka na parterze. Mieszkanie ma wspólną ziemię i każdy z nas ma tam swój kącik. Taka mała kamienica. Stosunki są bardzo serdecznie, ogólnie jest ok.
Sąsiadka z parteru wzięła rok temu psa ze schroniska. Pies został znaleziony na ulicy, rok był w schronisku aż trafił do sąsiadki. Nic nie wiado...
-
Witam.
Na codzień nie mam z kim porozmawiać, jak tylko mogę uciekam w świat
wirtualny, ale wiem, że to nie jest wyjście z sytuacji.
Mam 27 lat, śliczną córeczkę Amelkę, która ma 10 miesięcy, no i Jacka.
Tylko, że już mam dosyć.
Mam dosyć tego, że wiecznie jestem sama, nawet wtedy kiedy siedzimy razem
przy stole. Mam dosyc wiecznego powtarzania sobie, że jeszcze wszystko się
ułoży.
Przed urodzeniem Amelki myślałam, że będzie dobrze, mimo tego, że Jacek jest
niepełnosprawny. Obiec...