Jest w niej widoczne tylko jedno przypomnienie dorobku zmarłego Lecha Kaczyńskiego i ani słowa o zdrajcach, trumnach i usuwanych zniczach. Niedługo powie, że porąbało wszystkich tych, którzy organizują imprezy pod krzyżami na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Brak dyskusji, kto jest lepszym a kto jest gorszym Polakiem jest wręcz "niebywały" w całej jego dotychczasowej linii politycznej walki o stołek na piedestale. Z jego tekstów publikowanych w Rzeczpospolitej i Wyborczej płyną okrąglutki...