raszyn

(1 wynik)
  • PATAŁACHY bo kultura osobista nie pozwala nazwać mi ich inaczej. Zacznę może od tego, że wymiana miałą trwać jeden dzień a trwałą dwa, niby nic takiego ale nie jak się ma małe dziecko i plan na jednodniowy pobyt ekipy. Więc drugiego dnia myślałam że oszaleje z płaczącym dzieckiem którego nie mogłam spać położyć bo wszędzie syf gorszy niż przy remoncie. I chyba tylko to zmęczenie usprawiedliwja moją (dosłownie) głupote, że wypłaciłam im całą należność. Następna sprawa to wykończe...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się