-
Mam sąsiada na rencie z ZUS-u który jest bardzo pracowity. Całe dnie tnie jakieś drewno z lasu aż wytrzymać nie sposób. Dlaczego ZUS utrzymuje takich uciążliwych ludzi którzy śmiało mogli by pracować na tartaku albo w jakimś zakładzie stolarskim.Dlaczego oni nie sprawdzają symulantów w najprostszy sposób: Obserwując jak tyrają na swoim a niby tacy chorzy?
-
Czas najwyższy aby ludzie mający świadczenia zaprzestali pracy na siłę.My
młodzi nie mamy pracy,nie mamy źródeł dochodu czemu więc nadal zatrudniani są
ludzie którzy mają dochód tak właśnie wygląda syctuacja w szpitalu iluż tam
jest rencistów i emerytów czas zrobić miejsce dla młodych.
-
Czemu dyrekcja zatrudnia takie osoby?Przecież oni mają już dochód własny.Są
to osoby chore,w podeszłym wieku,które tak naprawdę nie nadają się do żadnej
pracy.Jest wielu młodych wykształconych ludzi,którzy nie mają pracy,czemu ich
nie zatrudnic a wszystkich tych pozwalniać niech sobie odpoczywają.Proponuję
zrobić listę tych osoób,ciekaw jestem ile pracuje w szpitalu.
-
Ciekawa rotacja nastąpiła na stan. Kierownika Wydziału Komunikacji i Trasp.
Starostwa. Przyszedł facet (inż. d/s wod. - kan.), który jest faktycznie
rencistą z powodu choroby sercowej (tak gadają na mieście), a którego żona
jest dyrekcją w placówce oświatowej podległej Starostwu (mimochodem).
Zdumiewające, że tak poważne schorzenie nie przeszkadza renciście na pracę (i
jednoczesne pobieranie renty z ZUS) w jednym z najbardziej stresujących i
ciężkich wydziałów. A tak nawiasem mówi...