Ciekaw jestem Waszego zdania.
Nie piję od 18 miesięcy. Coraz łatwiej znoszę ten stan permanentnej
trzeźwości. Do niedawna często śnił mi się pasjami alkohol, od dłuższego
czasu juz nie. W poprzedniej pracy przez 11 miesięcy miałem szefa czynnego
alkoholika (bylismy razem na terapii - mnie pomogła, jemu nie) a przez to
setki okazji do napicia się. A jednak udało się, mimo że nie było łatwo.
NIE NAPIłEM SIĘ.
Obecnie tyram ciężko (po 16h/dobę) ale efekty (kasa) są spore. Zyski
inwe...