-
Takie wnioski po ,,Wnuczce'', w odniesieniu do poprzednich części. Czy ja mam tylko wrażenie, czy to wszystko jakoś za prosto i za pięknie ostatnio idzie? Bo taka Ceśka i Hajduk. Ileż to czasu zleciało, a ile emocji po drodze Brodaczem przecinane:) Albo Maciek i Kreska - do końca książki w sumie nie wiadomo było, czy jednak nie Matylda. Że juz nie wspomnę o moim ukochanym Baltonie z Pulpą, co to paluchy gryzł, ale długo się nie rzucił. A teraz co, przez jakiś ostatni czas bohaterowie, bez sło...
-
Wrzucam, zanim się rozmyślę.
IGNACY GRZEGORZ
Wiosna tego roku przyszła wyjątkowo wcześnie. Ignacy Grzegorz poczuł to, gdy po trzech godzinach spędzonych w gmachu Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego wyszedł wreszcie na zewnątrz i niespotykanie jak na kwiecień ciepłe powietrze owionęło mu twarz. Marcin próbował wyciągnąć go na pierwsze sezonowe piwo w plenerze, ale powiedział mu, że wychodzi wieczorem do kina. Żadnego kina oczywiście nie było, dwa maile od Karoliny pozostawił bez odpowi...
-
po przeczytaniu "Zaby" naszla mnie taka refleksja, ktora chcialbym sie tu
podzielic. najpierw jednak nieodzowny disclaimer :) otoz mam powazne braki w
Jezycjadzie, tzn. znam "Ide..", "Opium..", "Imieniny", "JT" i "Zabe" wlasnie,
stad moje spostrzezenie moze byc zupelnie glupie, albo przynajmniej obarczone
sporym bledem, o tem potem. teraz ad rem.
otoz zdaje mi sie, ze kolejne pary coraz szybciej deklaruja chec ozenku, z
czasem miedzy pierwszym wejrzeniem a zakladaniem obraczek malejacym...