Tak to ponoc bylo:
trzej odstawieni w korony i brokaty krolowie wchodza do stajni ze
zwierzyna, brudza sobie obuwie, zatykaja nosy, bo ciezko tam
oddychac. Widza w ubostwie znajdujaca sie pare z niemowleciem i daja
owej parze w ofierze dosc dziwne i niepraktyczne jak na ubostwo
rodziny i stajenne okolicznosci (no- poza zlotem) dary.
Wsiadaja na konia, osla lub wielblada i jada dalej.
Sorry-
jakie znaczenie ma to swieto (w niektorych krajach wolne od pracy)?
W Polsce to zwykle ...