Nie wiem, czy wiecie, ale w naszym mieście działa sklep, który nie pakuje (a
przynajmniej nie zamierza) sprzedawanych produktów w worki plastikowe. To
Daglezja. Wczoraj zostałam mile zaskoczona rozmową o zgubnym wpływie tzw.
reklamówek na środowisko. Ja o tym wiem, bo na zakupy chodzę z własnymi
torbami z płótna. Nie lubię tych plastikowych. Najbardziej dociera do mnie
fakt, że taka plastikowa torba rozkłada się (pewnie i tak nie do końca) przez
około 300 lat. My umrzemy a one zostaną....