No to wzięłam i pojechalam do Stolicy z moim wnusiem sprawdzić co też w tych
nowych sklepach z tymi winami.
No i co? A no korki takie, że zdążyłam jeno do jednego sklepu zajechać.
Głupota jednak moja i starej daty umysł się ujawnił, bo teraz widzę jasno, że
posłuchałam nie tych co tu piszą od dawna, tylko jakichś durniów co to chyba
sami tem sklep prowadzą i wypisują brednie tutaj!
Jakieś patafiany ostatnio wciąż chwalą taki sklep co to Duminus czy Dominus
się nazywa, na Modli...