mam 15 lat. i niestety jestem pod kontrola mamy.
gdyby nie ona... oh:(
jak będe starsza, będe mieć własny dom-to będzie dobrze.
nie będe mieć żadnych kuszących rzeczy do zjedzenia, będe jadła ile chce i
kiedy i schudne wreszcie.
gdyby nie ona to juz dawno bym straciła te 5 kg.
a tak to mnie kontroluje, mówi mi ciągle co mam robić i grozi:(
ah...
nie denerwujcie się jeśli ten post jest nieodpowiedni.
nie namawiam do złego innych. przeciez to od nich zalezy jakimi chcą być.
doradźcie...