Nie ma dnia zebym o tym nie myslala. To moja zyciowa decyzja. Nie wiem jaki
krok podjac. Moze ktos mial podobna sytuacje cos poradzi.
Jestem w zwiazku od prawie lat 20. Zawsze bylo lepiej gorzej jak w zyciu. Od
ponad 5 lat maz bardzo sie zmienil. Alkohol, koledzy, problemy, dlugi. Trwalo
to dobre kilka miesiecy. Jako bliska osoba zaczelam interweniowac typu wizyty
u lekarzy, poradnie, rozmowy z fachowcami, z mezem rozmowy rodzinne. Dalej
same problemy. Zostalam z tym sama, rodzina sie ...