Witam,
zwracam się do Was ze sprawą, która mnie trapi od dłuższego czasu - uczucie młodego chłopaka do starszej kobiety. Celem uściślenia, ja - 24 l., ona 35 l.
Czy normalne jest, albo da się jakoś wytłumaczyć, jak to możliwe, że 24 l. chłopak widzi obiekt uczuć w ponad 10 lat starszej koleżance?
Rozumiem, że można mówić o pożądaniu, ale to zwykła nie wyróżniająca się urodą osoba. Wręcz myślę, że należy abstrahować od powierzchowności, bo to co mnie do niej przyciąga, to jej wnętrze...