sum

(1 wynik)
  • Nigdy przenigdy mi się nie zdarzyło żeby jakiś kot do mnie podszedł i "zagadał", widywałam koty na ulicach, podwórkach i np. u kogoś na wsi. A teraz mam koty, wczoraj byłam u mojej mamy, na podwórku mieszka tam niezła gromadka :) Mają budki i wejścia do piwnicy, ktoś je karmi. Najpierw jeden czarny, jakby na mnie czekał, rzucił mi coś przebiegając, jakby "dzięki że mi otworzyłaś drzwi" i pobiegł. Ale dzisiaj rano to już szary jakiś rasowo się przyczepił- miauczał i zagadywał jakby to b...
Pokaż wątki z forum:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się