-
jeśli np. jedziecie autobusem, macie w torbie ciekawą książkę albo magazyn a widzicie kogoś z dalszych znajomych, kogoś kto jest ok ale nie macie wiele wspólnych tematów to co robicie: uśmiechacie się do znajomego zdawkowo i zabieracie do czytania czy podchodzicie do niego/niej by uciąć sobie lekką pogawędkę o niczym?
-
Jesteśmy młodym małżeństwem z dwójką dzieci- 3 lata i niemowlak. Nasze życie towarzyskie zamiera. Mamy kilka znajomych par z którymi kiedys spotykalismy się regularnie, ale od jakiegoś czasu nie widujemy nikogo. Albo nasze dzieci chore, albo ich, a to jakaś impreza rodzinna wypadnie, a to mąż na szkoleniu, a to gdzieś wyjeżdżamy. Jak wam się udaje pogodzić życie rodzinne, codzienne z towarzyskim?
-
Utrzymujecie kontakty w sferze towarzyskiej z ludźmi na innym poziomie finansowym niż wasz własny? Sprawdzacie się w układach kiedy znajomi są mniej zamożni? Czy raczej widzicie się tylko w relacjach z tymi bardziej "kasiastymi"?
-
Zastanawiam się jak jest u Was z tym.. Ja strasznie narzekałam na totalny brak życia towarzyskiego w ciąży, szczególnie pod koniec , ale to chyba normalne - ani pójść na imprezę , ani gdzieś dłużej posiedzieć. A teraz kiedy moja mała ma 4 miesiące , mimo, żę jest moim całym światem to z chęcią bym się czasem z tego świata kupek, zupek i pieluch wyrwała. I tu ostatnio coraz częściej pojawia się problem. Przyjaciele byli i są ale czasem czuję , coraz ich mniej ..
-
Hej
Czy Wasze życie towarzyskie zmieniło się bardzo po narodzinach dzieci? Bo fakt, ze się zmieniło to normalne.
Zdarza się, ze zostawiacie z kims dziecko/dzieci i wychodzicie? Czy może zabieracie ze sobą, czy też wogóle zrezygnowaliście z imprez czy wyjść towarzyskich?
Jest jeszcze opcja, ze można umówić się z koleżanką a dziecko zost z mężem:) z czego czasami korzystam ja:)
-
Jak często wychodzicie gdzieś z przyjaciółmi/znajomymi? Same, bez mężów? Raz w tygodniu, miesiacu? Pytanie kieruję głównie do matek, bo wiadomo, że wówczas wygląda to nieco inaczej. :)
-
Moi rodzice i teściowie są w tym wieku, a ich sposób spędzania wolnego czasu bardzo się różni. Moi rodzice dużo pracują, często do wieczora. Nie prowadzą praktycznie żadnego życia towarzyskiego, mają tylko jednych znajomych, z którymi widują się raz na kilka miesięcy. Z resztą kontakt się urwał. Ciężko ich gdziekolwiek wyciagnąć. Nawet jak chce się ich zaprosić do kina czy restauracji, zawsze znajdą jakąś wymówkę, zeby nie iść. Czas wolny spędzają w domu, przy kompie i telewizorze.
Teściowie...
-
witam eMamy! zastanawiam się jak u Was wygląda zycie towarzyskie po
pojawieniu si ę dziecka? jak się zmieniło z czasów z przed ciąży? Napiszcie
praszę jak to jest u Was! pozdrawiamy O&O 27.05.03
-
Wystawilam dom na wynajem, kilka km pod kilkuset-tysiecznym miastem,
cena atrakcyjna poniewaz dom na wpol tylko wyremontowany. Na rynku
jest od poltora tygodnia, obejrzaly go dotychczas 2 rodziny ktore
sie nie zdecydowaly, natomiast wczoraj przyjechal facet ktory byl
bardzo rozentuzjazmowany caloksztaltem i zapowiedzial ze przyjedzie
dzis wieczorem z zona. Z tym ze strasznie mi ten facet nie pasuje
do wynajmu takiego na wpol-wyremontowanego niemalego domu pod
miastem. Przyjec...
-
czy zwracacie uwagę na kwestię pewnej równowagi w relacjach ze znajomymi?
najczęściej to my gościmy znajomych i fajnie, ale od czasu do czasu
oczekiwałabym rewanżu, bo czemu tylko ja mam skakać przy garach?
ostatnio rozmawialiśmy z małżem, który spotkał kogoś wieki nie widzianego. I
mówi mi, że ten ktoś się przymilił o wizytę u nas. Jakoś nie wykazałam
entuzjazmu dla takiego tupetu. Ten facet nigdy nie był w zażyłych stosunkach z
moim, ostatnio widzieli się z 10 lat temu, ja o faceci...
-
Mam problem towarzyski.
Rodzina A niezbyt dobrze rozumie się z rodziną B. Ojciec rodziny A jest
rodzonym bratem siostry z rodziny B. My jesteśmy dla nich zupełnie obcymi
ludźmi. Spotykamy się z całą grupą znajomych we wszystkich możliwych domach u
przyjaciół, raz tu, raz tam.
Zbliża się weekend majowy. My – zaprzyjaźnieni z rodziną A – wybieramy się w
góry. Myślałam, żeby „zaciągnąć” z nami rodzinę B, obawiam się jednak, że
będzie dochodziło do niepotrze...
-
szukam jakiś fajnych gier w które można grać w dwie osoby lub więcej, szwagier ma zlot czarownic i fasolki i jak się spotykamy to gramy na okrągło:) mamy też logix i monopol, też ok. scrabble mamy ale mąż nie przepada.. możecie coś polecić z gier tego typu? fajnie by było jakby też cenowo były przyzwoite:)
czekam na podpowiedzi:)
-
Mam taką w pracy, nie jesteśmy na tej samej zmianie i widujemy się jedynie na
szkoleniach lub jak któraś przychodzi na zastępstwo. Już nie wiem, jak ją
traktować. Z jednej strony wydaje się osobą uczciwą, z zasadami, rozsądną i
ambitną, ale talentu towarzyskiego nie ma za grosz.
Przykładowo opowiada mi, co przydarzyło jej się w pracy i o wszystkich którzy
brali udział w tym zdarzeniu mówi on lub ona. Nawet jak było dwóch onych i
trzy one. W drugim zdaniu nie wiem już o co chodzi. W końc...
-
Do miesiąca zostanę mamą. Ciężko znoszę ciąże, woule jestem cięzka :)
Wczoraj znajomi wyciągneli nas na piwko (ja oczywiscie soczek). No i tu padła
propozycja kolezanki by jechać na dyskotekę. Na moje stwierdzenie ze ja
przeciez nie potanczę i woóle głośno padło ze jej kuzynka skacze jak nigdy ze
inne chodzą itd. W koncu poszlismy do pubu. Wszyscy pili, grali w bilard, ja
tylko parę trafien bo nie umiem się schylać... Na koniec poszli do innej sali
grać w piłkarzyki a ja zostałam sama (...
-
Odkąd synek pojawił się w naszej rodzinie, ja i jego tata cierpimy z powodu
nadaktywności rodziny i znajomych. Nagle dawno niewidziane ciotki lub
znajomych którzy umilkli pięć lat temu dopada nieodparta chęć odwiedzin. Walą
drzwiami i oknami (pierwsza wizyta gdy mały miał 5 dni!! a ja ledwo mogłam się
ruszyć!!)Najgorsze, że jakoś do nich nie docierało i nie dociera to co mówimy
- że jest malutki, podatny na choroby itp. Staliśmy się atrakcją turystyczną,
którą koniecznie trzeba odwiedzi...
-
zainspirowal mnie inny watek.
jest jakas impreza siedzaca wieczorem. co podajecie pierwsze-desery , ciasto
czy dania typowe dla kolacji?
ja przeczytalam, ze ciasto. dla mnie to dziwne bo wole zjesc normalny posilek
a potem deser.
dodam, ze dla mnie to problemteoretyczny poniewaz sama NIGDY nie mam tych
rozterek. takich imprez nie urzadzam. u rodziny i znajomych roznie- ale tez
rzadko chodze na takowe spotkania.
jestem ciekawa waszego zdania.
-
Ja bym chciała, maż sie zgodził, prawdopodobnie będziemy mieć jeszcze
towarzystwo, wiec będzie jeszcze raźniej ;). Akurat jak znalazł przed
Sylwkiem i karnawałem :D
Ale czy nie za wiele sobie obiecuję? Czy to tylko taka zabawa i jak ktos
niespecjalnie taneczny to pewnych rzeczy nie przeskoczy...?
Pozdrawiam
Monika
-
najwieksza rodzicielska wpadka? urodzic bachora. Potem juz tylko z gorki,
rozmiekczony mozg akcpetuje wszystko, i wydaje sie ze wszystko jest ok,
wlacznie z publicznym wtykaniem dziecku sutka do ust czy wstawianiem zasranej
pieluchy.
-
Dwa lata temu między mną z bliskim sąsiadem doszło do ostrej wymiany zdań.
Nalezy on do mężczyzn uważającyh, że kobiety i ryby głosu nie mają. Cała
sytuacja miała miejsce w moim domu. Czułam się potwornie urazona tym, ze ma
mnie za głupią gąskę i do tego obraża pod własnym dachem.
Pomyślałam, że musimy dać sobie spokój na jakiś czas, odpocząć od siebie, nie
zapraszać się całymi rodzinami, jak to miało wtedy miejsce. Z jego żoną
próbowałam utrzymać kontakt, ale dość szybko zauważy...
-
Czy jeśli wasi partnerzy wychodzą na popołudniowo-wieczorne spotkania z
kumplami wymagacie określenia godziny powrotu i "rozliczacie" ich z tego czy
przymykacie oko, czy generalnie jest tak ,że chłop wybywa i wraca dopiero
kiedy mu się zatęskni,bo takie jego święte prawo,a kobieta niech cierpliwie
czeka ?
U mnie jest tak,że nie mam nic przeciwko samotnym wyjściom,nawet do rana jeśli
o tym wiem,wymagam po prostu określenia +- godziny powrotu i do szału
doprowadza mnie to gdy on te us...