eichhorn5
26.04.07, 14:20
Mam problem towarzyski.
Rodzina A niezbyt dobrze rozumie się z rodziną B. Ojciec rodziny A jest
rodzonym bratem siostry z rodziny B. My jesteśmy dla nich zupełnie obcymi
ludźmi. Spotykamy się z całą grupą znajomych we wszystkich możliwych domach u
przyjaciół, raz tu, raz tam.
Zbliża się weekend majowy. My – zaprzyjaźnieni z rodziną A – wybieramy się w
góry. Myślałam, żeby „zaciągnąć” z nami rodzinę B, obawiam się jednak, że
będzie dochodziło do niepotrzebnych sporów, ostentacyjnego okazywania
niezadowolenia itp.
Jak wspomniałam z rodziną A jesteśmy „bliżej”.
Rodzinę B bardzo lubię, też nas do siebie ciągnie, wiem, ze chcieliby
pojechać z całą grupa.
Co robić?
Czy zaproponować B, mając na uwadze to, że A będzie zła?
A może najlepiej nie wtrącać się, przecież oni są rodziną i te sprawy muszą
rozwiązać ze sobą.