Pewnie komendant powinnien najlepiej pójść pieszo na delegację do Ustronia,
bo tak byłoby zapewne lepiej dla redaktorka z GW. Ale pojawiłby się wtedy
zarzut, że delegacja trwa nie 3 dni a ponad tydzień, i znowu byłby Wiaterek
ugotowany. No i sprawa kolejna, bardzo ważna. Wyjazd Toyoty Priusa na
prezentację sparaliżował pracę krakowskiej Straży Miejskiej i spadło
wyraźnie bezpieczeństwo w mieście. To już po prostu skandal co wyprawia ten
komendant a może jednak nie komendant a...