To właśnie uświadomiła mi wczoraj siostra mojego męża i nie moge powiedziec,
żebym się z ta swiadomością dobrze czuła.
Poprosiłam ją o pomoc w opiece nad Szymonkiem, gdyz musiałam iśc z Zuzą do
lekarza. Bez problemu sie zgodziła, umówiłysmy sie na godzinę i OK.
Pierwszego szoku doznałam gdy jeszcze w drzwiach oznajmiła "Kupiłam Wam
kiełbasę".
Tutaj muszę dodać, że młoda ma 20 lat i jedyny jej dochód stanowi kieszonkowe.
Uśmiechnęłam się powiedziałam, że dziekujemy i poszłam do pr...