Wczoraj Sissi przeszła zabieg sterylizacji. Wiadomo - martwiliśmy
się ale szybko wybudziła się z narkozy. W nocy była niespokojna - a
dzisiaj próbuje odsypiać. Zastrzyk przeciwbólowy chyba przestał już
działać i biedactwo trochę cierpi. Jutro jedziemy do kontroli i
zastrzyk z antybiotykim. Najbardziej żal mi jej, że musi chodzić w
kołnierzu - aby nie miała dostępu ozorkiem do rany. No ale musimy to
przeczekać, za 10 dni zdjęcie szwów - mamy nadzieję, że wszystko
będzie dobrze. P...