Pytam Was, bo powoli sama wariuję.
Od jakiegoś czasu robię dziecku (19 miesięcy) badania na lamblie. Test Elisa dwukrotnie nic nie wykazał. Posłałam próbki do Felixa i wyszły nieliczne cysty lamblii. Zaczęliśmy leczenie Furazolidonem, ale trzeba było przerwać, bo dziecko dostało silnej temperatury.
Na wszelki wypadek posłałam jeszcze krew do laboratorium w Białymstoku na przeciwciała IgM i IgG - wynik ujemny.
I teraz co ja mam robić? Komu wierzyć?
W Felixie dodatkowo wyszła Candida albica...