bo nie jest to dla mnie prosta sprawa... nikomu jej do końca nie opisałam, bo
zwyczajnie się bardzo wstydzę... boje się też podjąć jakąkolwiek decyzję
ponieważ nie jestem pewna jej słuszności i nie chciałabym nikogo z
zainteresowanych zranić..
Otóż pochodzę z bardzo biednej rodziny (ale że tak powiem biedni są
na "życzenie". Po prostu nie chcieli się uczyć, później matka nie pracowała
całe życie bo z wykształceniem podstawowym to niby gdzie, a jak już miała
jakąś pracę to zwyczaj...