Uczymy Konrada dzielić się, np. słodyczami.
Przed chwilą.
Konrad je żelki misie Haribo, za którymi przepada. Ma je na spodeczku - musi
mieć wydzielone, bo zjadłby całą paczkę od strzała ;)
Ja: Konradku, mogę się poczęstować jednym żelkiem?
Konrad bierze jednego żelka do ręki i zamierza mi go dać.
Ja: Ale Konradku, tak jest nieładnie, mówiłam ci już, jak się kogoś częstuje.
Konrad podsuwa mi spodeczek, palcem ręki pokazuje żelka, którego przed chwilą
miał w ręce i mówi: Tego weź.
:D