-
Dzis idziemy na kolejne wesele. Szkoda, ze pada, moze sie rozpogodzi pozniej,
juz nie wiem.
W lipcu zaliczylismy jedno, dzis nastepne. Za tydzien bylo nastepne ale sie
wymiksowalismy, ze wzgledow rodzinno - finansowych. Moze to smieszne ale po
pierwsze - organizowanie opieki na cala dobe dla dziecka to w naszym przypadku
nielada klopot. Moja matka pracuje i mieszka z moim rodzenstwem (19 i 9 lat)
wiec nie bardzo ma ich jak porzucic. Rodzice żony sa w kielcach, wiec
jezdzenie za kazdy...
-
Był pokaz filmu na uniwerku to poszliśmy.
Fajny bardzo, trochę klimaty jak od Braci Cohen.
Oczywiscie siara troche jak to sie promuje jako polską kulturę, ale trzeba
przyznać, że satyra jest trafna ;)
-
Co można sobie zażyczyć na wesele od gości zamiast kwiatków - nie
mam żadnej kozy do wyżywienia, więc kwiatków nie chcę.
Jakieś książki, wina, żarcie dla bezdomnych sierściuchów?
Praktykował ktoś coś takiego kiedyś?
Pomocy!;)
-
-
Albowiem znalazłem mojego PITa co mi sie zgubil - wpadl mi za komputer, a raczej do komputera (bo mam jedna scianke zdjeta z obudowy)
Wszedzie go szukalem drania, gdyz nobo poniewaz firma w stanie upadlosci i nie wiem skad
mialbym wziac kopie ;-)
Teraz musze jeszcze tylko isc do US i powypelniac to i zaniesc z powrotem.
-
Ja wczoraj zjadłem... i się porzygałem. Bo przecież nie zaszkodziło mi wypicie wcześniej piwa, wódki, piwa, Żołądkowej Gorzkiej i piwa. To te nerkowce. Wiem, bo je wyrzygałem. Hm, a może zielona herbata? Jadłem nerkowce popijając zieloną herbatą. No tak, to pewnie jakaś mieszanina wybuchowa i poszło, znaczy wyszło. Na szczęście prawie trafiłem do kubełka, który żona mi uszykowała po wcześniejszej eksmisji do osobnego pokoju.
Teraz jest w pracy. Ale muszę po nią jechać około piętnastej. Będz...
-
Wlasnie sie poklocilem z żoną, bo nie chce isc w piatek na jakas lansownie.
Niecierpie imprez na pokaz, imprez, ktore niczemu nie sluza. Wyzerka, wóda,
prawie sami nieznajomi. To ma byc jakis bal mistrzow sportu tylko, ze ja
sportowcem nie jestem (nieliczac sztafety 4x50) wiec nie mam zamiaru w takich
zenujacych imprezach uczestniczyc
ech, ide z psem na spacer
-
www.automobil.za.pl/index.php?kid=81&full=yes
I nie jest to Bugatti :)
-
A to dlatego, ze zaliczylem pierwszy semestr ( chwalilem sie w zimie ) zaliczylem drugi i DZIS ZDALEM EGZAMIN Z MECHANIKI KWANTOWEJ
A to najgorsza zmora na moich studiach
Weselcie sie i radujcie wraz ze mna :)))))))))