Mimo, ze 2 dzien siedze w domu, jakas godzine temu zaczalem dlugi weekend...
a moze chwile wczesniej. Pojechalem do myjni samoobslugowej, gdzie
dowiedzialem sie, ze nie mozna uzywac wlasnego sprzetu w postaci wiaderka i
gabkie (nie chcialem uzywac tej ich okropnej szczotki z piana...). Wiec nie
uzylem, ale w koncu udalo mi sie auto wymyc za pomoca tego co tam maja i
stwierdzilem, ze chyba nie dane mi bedzie cieszyc sie myciem auta, poniewaz
nawet na samoobslugowej czlowieka gonia ...