Dowiadując się ile ofiar wśród zakładników wyrządził gaz który wrzucono do
teatru,zadaję sobie pytanie czy nie pomylono ampułek czy też to celowe lub
nieprzemyślane działanie służb specjalnych.Końska dawka tego gazu miała
unicetwić twardych górali Czeczeńców, ale czy musiał być gaz o tak silnym
działaniu?
Widać w Rosji nic się nie zmieniło-jednostka nie liczy się w stosunku do
interesu państwa,blokada informacji o szpitalach czy stanie zdrowia
ofiar.ZSRR jeszce nie umarł.