Do roboty dziady z dziennych. Zaoczny musi zapłacić za studia a stypendium to
nawet mu się nie śniło. Proponuje żeby studia dzienne były przynajmniej 300%
więcej płatne niż zaoczne. Dziś jest tak, że bogaty studiuje dziennie a
biedny zaocznie. I przy okazji problem oświaty się rozwiązał.