Nie ma się co dziwić dlaczego ludzie wykształceni uważają się za mniej
szczęśliwych w obecnym ustroju. Przyczyną jest paradoksalnie to, że w obecnym
ustroju, w przeciwieństwie do poprzedniego, traktowani są jako elita. Za
czasów PRL elita była klasa robotnicza, od inteligencji niewiele wymagano,
niewiele się z nią liczono, co przekładało się na mniejsze obciążenie stresem.
Obecnie ludzie wykształceni niosą na swoich barkach całą społeczno-gospodarczą
rzeczywistość. Robotnik, który praco...