Początek 4 klasy był fajny, nowe klasy, nauczyciele, podobało się. Corka jest
systematyczna, dobrze się uczy, ale ma wolne tempo. Bardzo sie stara i
przykłada do nauki. Ale tak powoli nauczyciele zaczęli zadawać coraz więcej,
albo zapowiadali coraz więcej klasówek. W każdym razie zaległości nie ma, ale
córka przychodzi ze szkoły, zjada obiad, 2 razy w tygodniu ma zajecia
dodatkowe, tańczy, tam może się odstresować. Sedno mojego postu jest takie:
ona powoli chyba wpada w jakąś nerwicę, ...